Mazurek: PiS nie jest zainteresowane demontażem UE

Świat
Mazurek: PiS nie jest zainteresowane demontażem UE
PAP/Bartłomiej Zborowski

PiS nie jest zainteresowane demontażem Unii - tak rzeczniczka PiS Beata Mazurek skomentowała na twitterze informację, że Marine Le Pen zadeklarowała wolę współpracy z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim przy demontowaniu struktur europejskich.

Także europoseł Kazimierz Michał Ujazdowski przekonywał, że Kaczyński nie poprze Jean-Marie Le Pen, gdyż PiS nie ma strategii wyjścia z Unii Europejskiej.

 

- To spełnia projekty Jean-Marie Le Pen, która chce demontażu Unii Europejskiej, nie tylko w tym kształcie, ale demontażu radykalnego, ale nie sądzę, że prezes Jarosław w Kaczyński podejmie tę ofertę - podkreślił Ujazdowski w wypowiedzi dla Programu Trzeciego Polskiego Radia.

 

"W interesie Rzeczypospolitej jest zwycięstwo innego kandydata"

 

Jego zdaniem, w przypadku Prawa i Sprawiedliwości nie ma strategii wyjścia z Unii Europejskiej, ponieważ rozpad Unii oznacza znalezienie się w strefie rosyjskiej, to Rosjanie cieszą się najbardziej z izolacji Polski. - Nie sądzę, żeby na słowa Jean-Marie Le Pen padła przychylna odpowiedź. W interesie Rzeczypospolitej jest zwycięstwo innego kandydata, tego, który podtrzyma obecność Francji wewnątrz Unii - dodał Ujazdowski.

 

Europoseł odniósł się również do ostatnich wydarzeń związanych z wyborem Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej i sporu opozycji z rządem. - Spór polityczny w Polsce jest toksyczny i nigdy nie popierałem działań opozycji, które przenosiły spór wewnętrzny na arenę międzynarodową. Każda ze stron popełnia błąd mieszania aktywności wewnętrznej z zewnętrzną. Trzeba tłumić emocje i redukować konflikt i unikać izolacji Polski - podkreślił Ujazdowski.

 

W czasie spotkania w Paryżu z dziennikarzami różnych mediów europejskich kandydatka skrajnej prawicy w wyborach prezydenckich we Francji Marine Le Pen miała powiedzieć "Rzeczpospolitej": "Jeśli wygram, podejmę współpracę z Kaczyńskim w demontażu Unii".

 

Oferta dotyczy nie tylko lidera PiS, ale także premiera Węgier - pisze "Rzeczpospolita".

 

PAP

pam/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze