Arcybiskup potwierdził, że zamordowany stołował się u miejscowych kapucynów, nie chciał jednak korzystać z ich noclegowni.

 

Według federacji organizacji opiekujących się osobami bezdomnymi, we Włoszech jest ich około 50 tysięcy, a w samym Palermo prawie trzy tysiące.

 

Jak podkreślają przedstawiciele federacji, nikt z własnej woli nie podejmuje decyzji o porzuceniu dachu nad głową. Powodem są okoliczności i charakter człowieka, który często nie jest w stanie znieść nieszczęścia, jakie na niego spadło.

 

W przypadku Marcello Cimino był to rozwód i utrata pracy.

 

KAI