Ptaki przywieźli do Radomia sokolnicy z Bańskiej Bystrzycy. Wypuszczają swoich podopiecznych o wschodzie słońca. Ptaki krążą nad parkami przez kilkanaście godzin, po czym wracają do właścicieli.

 

- Gawrony i gołębie boją się ptaków drapieżnych. Dzięki temu zmuszamy je, by zakładały swoje gniazda poza terenami parków - powiedział jeden z sokolników, Filip Bielik. Rzecznik Zakładu Usług Komunalnych w Radomiu Marcin Gutowski, podkreślił, że ptasie odchody to duży problem radomskich parków. Jak zaznaczył, wiosną i latem służby nie nadążają z czyszczeniem parkowych ławek i alejek.

 

Nawet 90 proc. szans powodzenia


Wcześniej bez większych efektów próbowano usuwać ptasie gniazda przed okresem lęgowym. Emitowano też dźwięki mające odstraszyć gołębie i gawrony. - Mamy nadzieję, że przy pomocy drapieżnych ptaków w końcu sobie poradzimy - dodał Gutowski.


Według sokolników, ich metoda daje szansę powodzenia nawet w 90 procentach. Drapieżne ptaki ze Słowacji będą w Radomiu do końca maja. Po letniej przerwie powrócą tutaj jeszcze na dwa miesiące, jesienią. W sumie miasto zapłaci za usługę sokolników prawie 80 tys. zł.

 

PAP