Powiedział, że przyszedł zobaczyć się z Trumpem. Wtargnął na teren wokół Białego Domu

Świat
Powiedział, że przyszedł zobaczyć się z Trumpem. Wtargnął na teren wokół Białego Domu
Wikimedia Commons/Ad Meskens

Na teren wokół Białego Domu przedostał się w nocy z piątku na sobotę podejrzany mężczyzna; w pobliżu południowego wejścia do rezydencji prezydenta USA Donalda Trumpa zatrzymali go agenci Secret Service - informuje CNN. Trump powiedział dziennikarzom, że agenci "wykonali świetną robotę".

Trump nazwał zatrzymanego "osobą niezrównoważoną".

 

Do zdarzenia doszło około północy czasu lokalnego. Wówczas prezydent przebywał w Białym Domu, lecz - według CNN - jego bezpieczeństwo nie było zagrożone.

 

Intruz miał przy sobie plecak, jednak zgodnie z oświadczeniem Secret Service (służby odpowiedzialnej za ochronę prezydentów USA) nie znaleziono w nim żadnych niebezpiecznych materiałów.

 

 

CNN - powołując się na anonimowe źródła w Secret Service - poinformował, że zatrzymany mógł wejść na teren wokół Białego Domu od strony wschodniej i przejść do południowego wejścia.

 

Podejrzany, który miał przy sobie kalifornijskie prawo jazdy, powiedział agentom, że przyszedł do Białego Domu, by zobaczyć się z Trumpem. Według raportu waszyngtońskiej policji powiedział oficerowi: "Jestem przyjacielem prezydenta. Mam spotkanie". Mówił też, że przedostał się na teren, przeskakując przez ogrodzenie.

 

Mężczyzna został przesłuchany przez policję; nie ma przeszłości kryminalnej - podała służba ochrony prezydenta.

 

W ostatnich latach dochodziło do wielu podobnych incydentów; np. w 2014 roku 42-letni Omar Gonzales wspiął się po ogrodzeniu wokół otaczającym rezydencję prezydenta, przebiegł trawnik i dostał się do środka przez drzwi frontowe, gdzie ujęli go agenci; mężczyzna miał przy sobie nóż

 

 

PAP

dk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze