Jak poinformował w piątek rano rzecznik prasowy łódzkiej prokuratury Krzysztof Kopania, ujęte w akcie oskarżenia zarzuty dotyczą wydarzeń, które miały miejsce w Ozorkowie k. Łodzi w nocy z 2 na 3 stycznia br. Koło północy doszło tam do ataku na 44-letniego obywatela Pakistanu.

 

Czterej napastnicy zaczepili mieszkającego i pracującego w Polsce obcokrajowca przy okienku nocnego sklepu. Bli go pięściami po głowie, a gdy upadł - kopali po całym ciele. Złamali mu nos, wybili zęby, spowodowali ogólne obrażenia głowy i klatki piersiowej. Wznosili przy tym rasistowskie okrzyki.

 

Jeden "uderzył tylko dwukrotnie", drugi "tylko" okradł, trzeci "tylko patrzył"

 

Prokuratura postawiła zarzuty trzem zatrzymanym mężczyznom w wieku od 25 do 37 lat. Dotyczyły one udziału w pobiciu obywatela Pakistanu ze względu na przynależność narodową i wyznaniową, spowodowanie obrażeń ciała, które naruszyły czynności narządów na czas poniżej siedmiu dni oraz znieważenia. Jeden z napastników podejrzany jest również o kradzież telefonu, którego wartość oszacowano na 1200 zł.

 

- Podczas przesłuchania w prokuraturze 37-letni mężczyzna przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Wyjaśnił, że dwukrotnie uderzył pokrzywdzonego oraz wypowiadał do niego obraźliwe słowa, nawiązujące do jego wyznania. 29-latek przyznał się jedynie do zarzutu kradzieży telefonu, a 25-letni podejrzany, nie przyznając się, wyjaśnił, że był jedynie świadkiem szarpaniny z udziałem pokrzywdzonego. Podejrzani byli już wcześniej karani - powiedział prok. Kopania.

 

Oskarżonym grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

 

PAP