Tusk został w czwartek ponownie wybrany na przewodniczącego Rady Europejskiej. W trakcie szczytu UE w Brukseli odbyło się głosowanie, w którym - jak poinformowały unijne źródła - przeciw wyborowi Tuska była tylko premier Beata Szydło, pozostali przywódcy poparli go.

 

Waszczykowski mówił w radiowej Trójce, że Polska domaga się przestrzegania zasad w Unii Europejskiej. - Te warunki zostały wczoraj na naszych oczach zmieniane i łamane. Pytanie jest, dlaczego tak dużej grupie państw to nie przeszkadza - mówił szef MSZ.

 

Szef MSZ zapewnił, że Polska chce być w Unii Europejskiej, ale - jak zastrzegł - w Unii z zasadami.

 

"Fundusze strukturalne traktowane jako jałmużna"

 

Pytany, dlaczego Polska zaczęła promować kandydaturę europosła Jacka Saryusz-Wolskiego na szefa Rady Europejskiej dopiero przed kilkoma dniami, szef MSZ powiedział, że wtedy Saryusz-Wolski się zdecydował.

 

Waszczykowski powiedział też, że "Tusk nam nie pomagał i nie będzie pomagać". - Tutaj z naszego punktu widzenia, dla polskiej dyplomacji żadnej zmiany nie ma, ani na niekorzyść, ani na korzyść - stwierdził szef MSZ.

 

Był też pytany o to, że - według relacji dyplomatów - prezydent Francji Francois Hollande miał w czwartek powiedzieć do premier Szydło: "Wy macie zasady, my mamy fundusze strukturalne".

 

- To bardzo niesłuszna wypowiedź, pokazująca jak dotacje, fundusze strukturalne są traktowane przez część polityków, jako jakaś jałmużna - powiedział szef MSZ. Jak dodał, "to duża złośliwość, arogancja i nieprawda po prostu".

 

PAP