Badania opublikowali w czwartek naukowcy z Northwestern University Feinberg School of Medicine w Chicago (USA). Wykryli oni, że szkodliwe dla męskości są zawarte w lekach na prostatę i łysienie, organiczne związki chemiczne: finasterydy oraz dutasterydy.

 

Naukowcy przebadali m.in. młodych mężczyzn, regularnie stosujących leki na bazie tych substancji i odkryli, że ryzyko wystąpienia problemów z erekcją było po ich stosowaniu większe, niż innych znanych czynników ryzyka, jak cukrzyca, nadciśnienie, czy palenie papierosów.

 

Bez wzwodu przez 1348 dni po odstawieniu leków

 

Finasterydy oraz dutasterydy hamują przekształcanie testosteronu w jego bardziej aktywną formę 5-alfa-dihydrotestosteron. Pierwszy stosowany jest zarówno przy problemach z prostatą, jak i wypadaniem włosów, drugi jedynie na prostatę.

 

W badaniu udział wzięło 11 909 mężczyzn w wieku od 16 do 89 lat. Nie wskazano, ilu z nich miało problemy z erekcją podczas stosowania leków.

 

Wiadomo jednak, że trwały problem z nią, czyli taki przypadek, na który nie pomaga nawet viagra, miał 1,4 proc. mężczyzn. Podano, iż nie mogli oni uprawiać seksu przez 1348 dni (mediana) po zakończeniu brania leków.

 

polsatnews.pl