"To żenada". W Bundestagu o groźbie zerwania szczytu UE

Świat
"To żenada". W Bundestagu o groźbie zerwania szczytu UE
Wikimedia Commons/Qualle

Szef klubu parlamentarnego SPD Thomas Oppermann podczas debaty nad oświadczeniem Angeli Merkel w Bundestagu w czwartek zarzucił Polsce i Węgrom "demontowanie" wolności prasy i wymiaru sprawiedliwości. Grożenie zerwaniem obrad szczytu UE nazwał "żenadą".

- Niebezpieczeństwa grożą UE nie tylko z zewnątrz, lecz także od środka, ze strony nacjonalistycznych i prawicowo-populistycznych partii - powiedział Oppermann podczas dyskusji nad wystąpieniem kanclerz Merkel przed rozpoczynającym się po południu szczytem Unii Europejskiej.

 

- W Polsce i na Węgrzech Jarosław Kaczyński i Viktor Orban właśnie demontują podstawowe prawa, takie jak wolność prasy i niezależny wymiar sprawiedliwości - mówił polityk współrządzącej w Niemczech SPD. - A o postępowaniu z uchodźcami, co obserwujemy obecnie na Węgrzech, nie ma nawet co mówić - wtrącił socjaldemokrata.

 

"UE jeszcze nigdy nie znajdowała się pod tak silną presją"

 

Oppermann powiedział, że właśnie otrzymał informację, iż Polska grozi zerwaniem szczytu UE, "jeżeli na przewodniczącego Rady Europejskiej nie zostanie wybrany Polak prawicowo-konserwatywny (Jacek Saryusz-Wolski), lecz liberalny Donald Tusk. - Uważam, że to żenada - ocenił socjaldemokrata.

 

Jego zdaniem w Europie do głosu dochodzą ugrupowania propagujące "izolację i myślenie w kategoriach narodowych". - Jeszcze nigdy w swej historii UE nie znajdowała się pod tak silną presją - powiedział Oppermann. - Na zewnątrz (prezydent Rosji Władimir) Putin i (prezydent USA Donald) Trump nie kryją zainteresowania rozbiciem Europy. W środku czekają (szefowa francuskiego Frontu Narodowego Marine) Le Pen i (przywódca holenderskiej antyimigracyjnej Partii na rzecz Wolności Geert) Wilders, by im pomóc - powiedział szef klubu parlamentarnego SPD.

 

Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski powiedział, że nie ma potrzeby wybierania w czwartek szefa Rady Europejskiej i będziemy robili wszystko, aby do tego głosowania nie doszło. Dodał, że cały szczyt UE może być zagrożony, jeśli głosowanie w czwartek będzie "forsowane na siłę".

 

PAP

dk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze