"Konfrontacja bez sensu". Ujazdowski i "Brutalna Prawda"

Polska

- Nie miało sensu przystępowanie do tej konfrontacji, bo było jasne, że nie ma wyboru między dwoma polskimi kandydatami - powiedział były polityk PiS Kazimierz Michał Ujazdowski w programie "Brutalna prawda. Durczok ujawnia" w Polsat News. To opinia w kontekście wyboru Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej i wystawienia przez PiS jako jego rywala Jacka Saryusz-Wolskiego.

- To w ogóle od początku do końca nie miało sensu. A już sposób wykonania był absolutnie fatalny - stwierdził Ujazdowski.


Kandydatem polskiego rządu na szefa Rady Europejskiej był Jacek Saryusz-Wolski. Unijni przywódcy podczas rozpoczętego w czwartek szczytu UE zdecydowali o ponownym wyborze Donalda Tuska. Opowiedziało się za tym 27 państw. Polska była przeciw.


Ujazdowski przyznał "nie jest w stanie wytłumaczyć" tego działania PiS. - Jedyne co przychodzi mi do głowy to czynnik psychologiczny. To znaczy tak daleko posunięta konfrontacja między dwoma obozami politycznymi, że kierownictwu PiS nie przychodzi do głowy, by zaakceptować w jakiejkolwiek sprawie współpracę z rywalem - tłumaczył.


-  Tymczasem dojrzałe narody europejskie cechuje to, że nawet bardzo intensywny spór wewnętrzny nie jest przenoszony na zewnątrz - dodał.

 

"To nie miało uzasadnienia"


Zdaniem Ujazdowskiego działanie PiS w sprawie blokowania Tuska i wystawienie Saryusz-Wolskiego "nie miało żadnego uzasadnienia pod względem państwowym".


- Dobrze, że się skończyło tak jak się skończyło. Dobrze, że nikt nie skorzystał z tego zawirowania i wojny polsko-polskiej, by wskazać innego kandydata - podkreślił gość Kamila Durczoka. 


- Polska dyplomacja wychodzi z tego osłabiona, z mniejszą liczbą sojuszników i wizerunkiem kraju, który zamiast wiązać swój interes z Unia Europejską doprowadza do gorszącego spektaklu - ocenił Kazimierz Michał Ujazdowski.

 

polsatnews.pl

 

red/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze