Unijne źródło, do którego dotarli dziennikarze gazety zaznaczyło, że bez poparcia polskiego rządu, Tusk może nie chcieć kandydować na kolejną kadencję.


- Tusk już sugerował, że jeśli nie będzie miał poparcia swojego kraju, wróci do polityki w Polsce - przekazało "Sunday Independent" anonimowe źródło. - Dla Tuska brak poparcia własnego kraju jest bardzo kłopotliwy - dodał unijny urzędnik.


- Jeśli Tusk zrezygnuje, Kenny będzie zdecydowanym faworytem, by go zastąpić - dodało cytowane przez gazetę źródło.


Był kandydatem już wcześniej


"Sunday Independent" pisze, że premier Kenny był wymieniany jako potencjalny kandydat na stanowisko szefa Rady Europejskiej już w 2014 r. Źródło, na które powołuje się gazeta, miało powiedzieć, że Europejska Partia Ludowa (do której m.in. należy Platforma Obywatelska) miała na irlandzkiego premiera wywierać presję.


Ten jednak wybrał politykę krajową. Został pierwszym premierem w historii kraju, któremu ponownie udało się wygrać wybory. Za jedno z jego największych osiągnięć uznaje się szybkie wyprowadzenie Irlandii z kryzysu gospodarczego.


Tusk może liczyć na poparcie


Autor artykułu zwrócił uwagę, że Kenny ma dobre stosunki z amerykańską administracją Donalda Trumpa, a ponadto jest lubiany przez polityków europejskich.


"Sunday Independent" podkreśla jednak, że jeśli Tusk zdecyduje się pozostać na stanowisku, najprawdopodobniej może liczyć na poparcie krajów członkowskich.


W sobotę Polska oficjalnie zgłosiła kandydaturę Jacka Saryusz-Wolskiego na stanowisko szefa Rady Europejskiej. Jak podkreślił "Sunday Independent", Tusk jest w centrum waśni politycznych po tragicznej katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem, w którym zginął m.in. ówczesny prezydent Polski Lech Kaczyński.

 

Kaczyński o Tusku


Autor artykułu zauważył, że brat bliźniak zmarłego prezydenta, prezes PiS Jarosław Kaczyński oskarża Tuska o przestępstwo w związku z katastrofą smoleńską, która wydarzyła się, kiedy Tusk był premierem.


Przypomniano także wypowiedź Kaczyńskiego, który podkreślił, że: "Donald Tusk jest politykiem, który łamie elementarne zasady Unii Europejskiej, przedstawiciel władz nie powinien łamać zasady neutralności, jeżeli chodzi o wewnętrzne stosunki w państwach UE".


- Ktoś, kto łamie elementarne zasady, nie może być przewodniczącym Rady Europejskiej i w żadnym razie nie może liczyć na nasze poparcie i brak naszego sprzeciwu - dodał Kaczyński.

 

independent.ie