Były już europoseł Platformy Obywatelskiej nie chciał komentować swojej kandydatury na szefa Rady Europejskiej.  

 

- Wszystko, co mam do powiedzenia, zamieszczam na Twitterze - powiedział dziennikarzom Saryusz-Wolski.

 

Na pytania dziennikarzy: jak realnie ocenia swoje szanse? Po co to zamieszanie z jego kandydaturą? Czy jest jakiś kraj, który go popiera? Czemu ma służyć ta bitwa, w wyniku której Polak może nie dostać żadnego stanowiska? - europoseł odpowiedział jedynie: Pada, zmokniecie państwo.

 

Ministerstwo Spraw Zagranicznych wystosowało w sobotę notę do MSZ Republiki Malty, w której formalnie zgłosiło kandydaturę europosła Jacka Saryusz-Wolskiego na szefa Rady Europejskiej.

 

polsatnews.pl