"Piękna i Bestia" może być zakazana w Rosji. Z powodu "gejowskiej propagandy"

Kultura
"Piękna i Bestia" może być zakazana w Rosji. Z powodu "gejowskiej propagandy"
Facebook.com/Beauty and the Beast

Informacja podana przez reżysera "Pięknej i Bestii" o pierwszym homoseksualnym wątku w disneyowskim filmie zaniepokoiła rosyjskie władze. Minister kultury Vladimir Medinsky zapowiedział, że jeśli film naruszy rosyjskie prawo, to dystrybucja będzie wstrzymana. Po premierze filmu w Wielkiej Brytanii kontrowersje wywołało też zdjęcie Emmy Watson, odtwórczyni roli Belli, z sesji dla "Vanity Fair".

Nowy film  koncernu Disney to aktorski remake animowanego filmu "Piekna i bestia" z 1991 r. Fabuła oparta na francuskiej baśni ludowej opowiada o pięknej dziewczynie, Belli, która zakochuje się w prawdziwej bestii. O uczucia Belli zabiega także przystojny Gaston, czarny charakter filmu.

 

Reżyser filmu fabularnego, Bill Condon, zapowiedział, że pierwszym homoseksualistą w disneyowskim filmie ma być Le Fou, towarzysz Gastona. Według studia ma być to ważny moment w historii Walt Disney Pictures i sygnał od wytwórni, że odmienną orientację seksualną należy traktować jako coś normalnego.

 

Choć wątek ma być przedstawiony w bardzo subtelny sposób, nie będzie pozostawiać wątpliwości co do orientacji seksualnej bohatera.

 

- To ktoś, kto dopiero uświadamia sobie swoje uczucia. Znajduje to odzwierciedlenie w zakończeniu filmu, ale nie chcę go zdradzać - mówił reżyser Bill Condon o postaci Le Fou, w którą wciela się na ekranie Josh Gad. 

 

"Propaganda grzechu"

 

Nie przekonuje to rosyjskich deputowanych. Choć od 1993 r. w Rosji homoseksualizm jest legalny, a w 1999 r. w skreślono go z listy zaburzeń psychicznych, istnieje inna podstawa prawna do zakazu wyświetlania filmu. W 2013 r. wprowadzono przepisy zakazujące "propagandy homoseksualnej wśród dzieci". Według tych przepisów orientację homoseksualnę należy postrzegać jako nietradycyjny model relacji seksualnych.

 

- Gdy tylko otrzymamy kopię filmu i dokumenty potrzebne do jego dystrybucji, podejmiemy decyzję, czy będzie wyświetlany - powiedział minister kultury Vladmir Medinsky. Presję na ministra wywierał Vitaly Milonov, deputowany Jednej Rosji, który nazwał disneyowski film "bezwstydną propagandą grzechu". Z kolei rosyjski aktor Pavel Derevyanko powiedział stacji TV Russia 24, że nie zabierze swoich dzieci na film.

 

Premiera "Pięknej i Bestii" w Rosji jest planowana na 16 marca, pod warunkiem, że rządzący nie zadecydują inaczej.

 

Sprzeciw także w Stanach

 

Zapowiedź Walt Disney Pictures  o pierwszym homoseksualnym bohaterze w historii wytwórni wywołała kontrowersje także w Stanach Zjednoczonych.

 

Kino samochodowe w mieście Henagar w stanie Alabamie poinformowało, że nie będzie wyświetlać fabularnej wersji "Pięknej i Bestii" na swoim ekranie. Właściciele kina tłumaczyli swoją decyzję chrześcijańskimi wartościami, którymi się kierują i dobrem najmłodszych widzów.

 

- Jesteśmy przede wszystkim chrześcijanami. Nie będziemy się wyrzekać Biblii. Jeżeli nie możemy wziąć na film dzieci, to nie widzimy celu w tym, żeby go wyświetlać - napisali w poście na Facebooku.

 

Post wywołał liczne głosy krytyki i został już skasowany.

 

- To film dla wszystkich - skomentował tę decyzję reżyser - Przykro mi z powodu tego kina, ale jest 4 tysiące innych, które go pokażą. Mam nadzieję, że wszyscy będą zadowoleni z efektu naszej pracy - powiedział Bill Condon.

 

"Nie wiem, co moje piersi mają do feminizmu"

Kontrowersje po premierze filmu w Wielkiej Brytanii wzbudziło także zdjęcie Emmy Watson, wcielającej się w Bellę, z sesji okładkowej dla "Vanity Fair". Aktorka pozowała do zdjęcia bez stanika, okryta ażurową narzutką.

 

Prezenterka radiowa Julia Hartley-Brewer zarzuciła Watson hipokryzję. Jej zdaniem aktorka, która popiera feminizm i walczy z seksualizacją kobiet nie powinna sama stawać się obiektem seksualizacji.

 

Emma Watson była zaskoczona negatywnymi komentarzami na temat zdjęcia.

 

-  Feminizm nie jest batem, chodzi w nim o wolność, o wyzwolenie, o równość. Nie wiem, co wspólnego mają z tym moje piersi - powiedziała aktorka.

 

 

 

 

 

 

BBC, The Independent, USA Today, CNN Entertainment, polsatnews.pl

 

mta/ptw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze