W piśmie do marszałka Sejmu, szef KPRM Beata Kempa informuje, że premier rządu przyznała każdemu z ministrów premię po 7,5 tys. zł. Niektórzy z nich zostali dodatkowo wyróżnieni przez Beatę Szydło i otrzymali dwa razy tyle - donosił w czwartek Super Express.

 

"(...) z końcem 2016 roku Prezes Rady Ministrów pani Beata Szydło, podsumowując rok pracy rządu oraz zaangażowanie ministrów w realizację priorytetowych zadań rządu, podjęła decyzję o przyznaniu nagród rocznych i kwartalnych wszystkim członkom Rady Ministrów" - wyjaśnia Beata Kempa w piśmie do marszałka Sejmu.

 

"Zasługujemy na to"

 

- Uważam, że nam się należy - stwierdził w Polsat News Krzysztof Tchórzewski. Dodał, że "jeżeli to by nas dotyczyło, to bym się cieszył".

 

Pytany, za jakie zasługi ministerstwo energii miałoby te premię otrzymać, odpowiedział: - Staramy się, żeby w Polsce energii nie brakowało, żeby było bezpieczeństwo energetyczne. Ufają nam górnicy, jest wiele rzeczy pozytywnych.

 

"Saryusz-Wolski to ciekawy kandydat" 

 

Krzysztof Tchórzewski stwierdził, że Jacek Saryusz-Wolski to "ciekawy kandydat" na szefa Rady Europejskiej. Według doniesień "Financial Times", premier Beata Szydło sonduje przedstawicieli innych krajów członkowskich w sprawie możliwości zastąpienia Donalda Tuska Jackiem Saryuszem-Wolskim na stanowisku szefa Rady Europejskiej.

 

Minister zaznaczył jednak, że zarówno w Prawie i Sprawiedliwości, jak i w rządzie, nie ma jeszcze decyzji, kto faktycznie będzie kandydatem Polski na to stanowisko. - Na razie władze Prawa i Sprawiedliwości w tej sprawie nie podejmowały żadnych ustaleń. W rządzie też nie było żadnych rozmów na ten temat - poinformował.

 

Pytany przez prowadzącą program Beatę Lubecką, czy Donald Tusk nie powinien być szefem Rady Europejskiej, opowiedział: z mojego punktu widzenia za wiele się Polsce w tym czasie nie przysłużył.

 

Polsat News