Według Abdulkarima nagranie wideo nakręcone w Palmirze po odbiciu jej przez wojsko syryjskie ukazuje mniejsze szkody, niż obawiali się znaleźć tam archeolodzy, kiedy na początku roku pojawiły się zdjęcia sugerujące większe rozmiary zniszczeń dokonanych tam przez Państwo Islamskie (IS).

 

W czwartek pod osłoną rosyjskiego lotnictwa syryjskie wojsko i milicje odbiły Palmirę z rąk dżihadystów, którzy w grudniu ponownie zajęli tę oazę na Pustyni Syryjskiej na wschód od Damaszku.

 

W piątkowej telewizyjnej transmisji na żywo z Palmiry syryjska telewizja pokazała siły prorządowe i wojsko świętujące zwycięstwo na terenie cytadeli na obrzeżach miasta.

 

"Sądziliśmy, że będzie ruina"

 

Abdulkarim poinformował, że wstępne zdjęcia i filmy z Palmiry pokazują, że nie ucierpiała ona bardziej, niż było wcześniej wiadomo. - Sądziliśmy, że sytuacja jest o wiele gorsza, że będzie ruina, że IS dokończy zbrodni rozpoczętych w mieście za pierwszej okupacji - powiedział.

 

W styczniu dyrektor generalna UNESCO Irina Bokowa nazwała zniszczenia dokonane w Palmirze przez bojowników IS "nową zbrodnią wojenną" i "kulturową czystką prowadzoną przez ekstremistów, wymierzoną w niszczenie zarówno ludzkiego życia, jak i zabytków historycznych, aby pozbawić lud syryjski jego przeszłości i przyszłości".

 

Abdulkarim mówił wówczas w wypowiedzi dla agencji Reutera, że między 26 grudnia 2016 roku a 10 stycznia dżihadyści zniszczyli przede wszystkim tetrapylon wzniesiony za władzy królowej Septymii Zenobii, rządzącej Palmirą od 267 roku w imieniu małoletniego syna. Tetrapylon to poczwórna brama wzniesiona na osi słynnej palmireńskiej kolumnady wyznaczającej główną ulicę miasta. Zniszczona została też fasada rzymskiego amfiteatru z II w., w którym dżihadyści przeprowadzali publiczne egzekucje.

 

W sierpniu Abdulkarim informował natomiast, że niemal trzy czwarte artefaktów przejętych podczas operacji wymierzonych w przemytników zabytków w Syrii i sąsiednich krajach okazała się fałszywkami.

 

Syryjskie władze straciły kontrolę nad Palmirą w grudniu 2016 roku, drugi raz w ciągu trwającej sześć lat wojny.

 

Dżihadyści zniszczyli wiele niepowtarzalnych zabytków

 

Podczas pierwszej okupacji w 2015 roku dżihadyści zniszczyli wiele niepowtarzalnych zabytków palmireńskich, m.in. kilka wież grobowych z lat 44-103. Zamordowali słynnego syryjskiego archeologa Chaleda el-Asaada, opiekującego się starożytnościami. Asaad zajmował się zabytkami Palmiry ponad 50 lat, a IS próbowało wydobyć od niego informacje na temat ukrytych przed nimi bogactw muzealnych.

 

W kwietniu ubiegłego roku misja ekspertów UNESCO informowała, że Palmira mimo zniszczeń celowo dokonywanych przez dżihadystów zachowała swój charakter i duży stopień integralności. Eksperci, którzy przeprowadzili szczegółową wizytację, stwierdzili "znaczne straty w muzeum archeologicznym", przede wszystkim w przypadku posągów dużych rozmiarów, sarkofagów i rzeźb, których nie udało się ukryć. Figury porozbijano, odtrącając im głowy. Odnotowano wówczas zniszczenie łuku triumfalnego i świątyni Szamin-Baala - boga nieba, która została "obrócona w perzynę". Dżihadyści wysadzili w powietrze częśćświątyni oraz jedną z kolumnad.

 

Dżihadyści podczas pierwszej okupacji Palmiry wysadzili też trzy starożytne grobowce wieżowe z lat 44-103. Palmireńskie wieże grobowe, budowane z piaskowca na planie kwadratu lub prostokąta, mają od 3 do 5 kondygnacji. Należały do najbogatszych rodzin. Wewnątrz nisze grobowe - w niektórych wieżach było ich do 300 - zamykane były blokami kamienia z reliefowym wizerunkiem zmarłego, malowanymi na żywe kolory.

 

W Palmirze, na skrzyżowaniu szlaku handlowego i kilku cywilizacji starożytnych, doszło do połączenia greckorzymskich technik z lokalnymi tradycjami i wpływami perskimi, co stworzyło niepowtarzalną całość kulturową.

 

PAP