Kancelaria Prezydenta zwróciła się do prof. Dudka z prośbą, by odpowiedział na pytanie: "Czy uniemożliwienie przez posłów składania innym posłom wniosków formalnych ma wpływ na tryb uchwalenia ustawy, skutkujący jej niezgodnością z konstytucją?".

 

Prof. Dariusz Dudek jest prawnikiem, specjalistą w dziedzinie prawa konstytucyjnego. W 2009 roku był pełnomocnikiem Lecha Kaczyńskiego w rozprawie ws. sporu kompetencyjnego między Prezydentem RP a Prezesem Rady Ministrów Donaldem Tuskiem.

 

Opinię, w której prof. Dudek stwierdził, że przyjęcie ustawy budżetowej w warunkach, jakie miały miejsce przy jej uchwalaniu może być niekonstytucyjne ujawnił na Twitterze Łukasz Hajek. Internauta poznał ją, gdy wystąpił z wnioskiem o informację do Kancelarii Prezydenta. 

 

"Pozbawienie możliwości aktywnego uczestnictwa "

 

"Nie można dezawuować dopuszczalności zgłaszania jakichkolwiek wniosków formalnych, także gdy dane wnioski kierowane są przez opozycję, nawet nieukrywającą swojej dezaprobaty dla rozpatrywanego projektu bądź dążenia do spowodowania obstrukcji w pracach parlamentarnych" - napisał prof. Dudek w opinii.

 

Jak uzasadnił, "niezależnie od przedmiotu i celu wniosków bezprawne pozbawienie ich autorów możliwości aktywnego uczestnictwa w kulminacyjnej fazie postępowania ustawodawczego może być uznane za naruszenie reguł konstytucyjnych". 

 

"W sytuacji niewątpliwego ustalenia dowodowego (np. poprzez analizę zapisu z kamer monitoringu na terenie Sejmu), bądź bardzo dużego uprawdopodobnienia (np. na podstawie przekazanych przez posłów autorów niedopuszczonych do złożenia i rozpoznania wniosków formalnych oświadczeń na ręce Marszałka Sejmu, Prezydenta, bądź zawiadomienia organów do organów ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa) hipotezy, iż w toku konkretnego posiedzenia doszło ze strony określonych posłów do realnego uniemożliwienia innym posłom złożenia wniosków formalnych, wypełniałoby to znamiona faktycznego, choć przemijającego, a przy tym ewidentnie bezprawnego pozbawienia danych posłów możliwości wykonywania mandatu poselskiego" - napisał konstytucjonalista.

 

"Ustawa podjęta z naruszeniem wymogów prawnych"

 

Prof. Dudek kończy opinię zdaniem: "Ustawa podjęta w taki sposób, z naruszeniem wskazanych wymogów prawnych: konstytucyjnych, ustawowych i regulaminowych - może być zakwalifikowana jako uchwalona niezgodnie z Konstytucją.

 

Nie jest pewne, kiedy dokładnie opinia prof. Dudka trafiła do prezydenta - umowa na jej sporządzenie precyzowała, że ma być wykonana do 10 stycznia. Prezydent ustawę budżetową podpisał trzy dni później, 13 stycznia.


Kancelaria Prezydenta dysponowała więc opinią przed podpisaniem ustawy budżetowej, mimo to Andrzeja Duda złożył pod nią swój podpis.

 

Kancelaria Prezydenta: opinia miała charakter ogólny

 

"Gazeta Wyborcza" zwróciła się do Kancelarii Prezydenta  z prośbą o wyjaśnienie, dlaczego mając tę opinię podpisał ustawę.

 

W odpowiedzi pracownicy Kancelarii stwierdzili, iż opinia prof. Dudka miała charakter ogólny i odnosiła się do zagadnienia prawnego o charakterze generalnym, a nie oceny konkretnej ustawy.

 

Zapewnili, że prezydent przed podpisaniem ustawy zapoznał się również z opiniami sejmowymi oraz z wyjaśnieniami samego marszałka Sejmu.

 

Prezydent: przeprowadziłem działania niestandardowe

 

Kilka dni po podpisaniu ustawy budżetowej, gdy w RMF FM pytany był o żądanie polityków PO, aby został on postawiony przed Trybunałem Stanu prezydent Andrzej Duda stwierdził, że przeanalizował problem głosowań nad budżetem i przeprowadził "działania niestandardowe" w postaci wystąpienia z konkretnymi pytaniami do marszałka Sejmu w sprawie przebiegu głosowań.


- Marszałek Sejmu mi na piśmie odpowiedział, ja podpisałem budżet w pełnym przekonany, że został on uchwalony prawidłowo, że wszystko co odbyło się, odbyło się prawidłowo - zapewniał Andrzej Duda.

 

polsatnews.pl, gazeta.pl, RMF FM