- PiS musiałoby zmanipulować w jakiś sposób. Słyszymy codziennie jak kombinują - albo chcą zmienić okręgi wyborcze albo wyeliminować druga turę. Czy oni uznali, że uczciwie nie potrafią wygrać wyborów ?  -  mówił Balcerowicz.

  
Zarzucał też PiS, że stosuje "indoktrynację, czyli próbę ogłupiania ludzi".


- Przy pomocy propagandy pozytywnej, czyli  na przykład mówiąc o zaproszeniu Mateusza Morawieckiego na szczyt G20, że to jest dowód uznania dla polityki PiS. W zeszłym roku zaproszono Czad i Egipt - podkreślił. - Po drugie jest agresywna propaganda taka, jaką ja pamiętam ze stanu wojennego - dodał.


W kontekście działań PiS wobec Trybunału Konstytucyjnego Leszek Balcerowicz zaznaczył też, że "fakt, iż jakieś ugrupowanie ma większość nie oznacza, że wszystko może moralnie robić".


- Z punktu widzenia standardów Zachodu to co robi PiS i Kaczyński to jest barbarzyństwo. Z punktu widzenia standardów Putina i Łukaszenki to jest oczywiście OK. My jednak zdaje się uważamy się za część Zachodu - zauważył gość Kamila Durczoka.

 

"Propagandowy plan Morawieckiego"


Pytany o plan Morawieckiego Leszek Balcerowicz stwierdził "odróżniajmy slogany od planów".


- Plan to ambitne, realistyczne cele oraz sposoby ich osiągnięcia, które przechodzą przez testy wiedzy profesjonalnej.  To nie jest żaden plan. To dokument kiepskiej propagandy. Nazywany jest szumnie Planem Odpowiedzialnego Rozwoju, gdy tymczasem to co się dzieje pod rządami PiS to jest nieodpowiedzialny rozwój - ocenił były wicepremier.


- Pod hasłami odpowiedzialnego rozwoju mamy przyrost długu publicznego. Pod hasłami, że będzie się zwiększać inwestycje kryje się spadek inwestycyjny. Mamy do czynienia z propagandowym dokumentem, który formułuje szczytne hasła i daje niekompetentne środki - dodał. 

 

Postępowanie PiS ws. wyboru Tuska "obrzydliwe i szokujące"


Leszek Balcerowicz był też pytany o kwestie wyboru Donalda Tuska na druga kadencję jako przewodniczącego Rady Europejskiej. 


W poniedziałek "Financial Times" napisał, że polska premier sonduje wśród przedstawicieli krajów UE poparcie dla kandydatury eurodeputowanego PO Jacka Saryusz-Wolskiego, jako ewentualnego następcy Donalda Tuska na stanowisku szefa Rady Europejskiej. Wcześniej Tusk potwierdził, że chciałby zostać na stanowisku przez kolejną kadencję.


- Nie jest w interesie Polski, by ktoś taki był przewodniczącym Rady Europejskiej - mówił natomiast prezes PiS Jarosław Kaczyński o Donaldzie Tusku. Według przecieków miał też odradzać jego wybór podczas rozmowy z kanclerz Niemiec Angelą Merkel.


- To co robi PiS w sprawie drugiej kadencji Tuska jest obrzydliwe i szokujące. Nie znam kraju, w którym rządzący zachowaliby się tak wobec rodaka, który ma najwyższe europejskie stanowisko - stwierdził Balcerowicz.


- Saryusz-Wolski nie ma szans. Popisał się głupotą i podłością. Z punktu widzenia PiS rezultat będzie taki, że żaden z Polaków nie zostanie wybrany - zaznaczył.

 


Stwierdził też, że dziś Tusk jest najlepszym kandydatem na polskiego prezydenta.  - Miałem spory z Tuskiem, ale uważam go za inteligentnego i oddanego Polsce człowieka - ocenił Leszek Balcerowicz.

 

Wydania odcinków programu można obejrzeć po emisji w Polsat News na stronie polsatnews.pl w zakładce "Nasze programy".

 

polsatnews.pl