Gdy wejdzie ona w życie, obywatele Ukrainy, którzy mają paszporty biometryczne, będą mogli wjechać do UE bez wizy na 90 dni w ciągu pół roku w celach biznesowych, turystycznych czy rodzinnych.

 

- Liberalizacja wizowa dla Ukrainy to ważny krok, który pomoże społeczeństwu Ukrainy w reformach poprzez zbliżenie ludzi i budowanie mostów ponad granicami. W Parlamencie Europejskim jesteśmy przekonani, że obywatele Ukrainy zasługują na prawo swobodnego podróżowania do UE - oświadczyła autorka sprawozdania PE w tej sprawie, centroprawicowa europosłanka z Bułgarii Marija Gabriel. Zaapelowała też do rządów państw unijnych, by nie zwlekały z zatwierdzeniem rozporządzenia.

 

Negocjacje między Komisją Europejską a Ukrainą w sprawie liberalizacji wizowej zaczęły się już w 2008 r. Pod koniec 2015 roku Komisja uznała, że Ukraina spełniła kryteria zniesienia reżimu wizowego pomimo wyzwań związanych z konfliktem na wschodzie kraju i skomplikowaną sytuacją gospodarczą. W maju 2016 roku KE formalnie rekomendowała państwom UE zniesienie wiz dla Ukraińców i Gruzinów.

 

Nie do Wielkiej Brytanii i Irlandii

 

Rządy państw unijnych zwlekały jednak z decyzją m.in. ze względu na obawy przed wzrostem imigracji z tych dwóch państw. Zastrzeżenia zgłaszały m.in. Niemcy i Francja, gdzie w tym roku odbędą się wybory. Dlatego domagały się równoczesnego przyjęcia przepisów, które ułatwią czasowe przywracanie wiz, np. w sytuacji znaczącego napływu azylantów z danego kraju czy braku współpracy w kwestii readmisji migrantów.

 

Znowelizowane zasady tymczasowego przywracania obowiązku wizowego zostały ostatecznie zatwierdzone przez państwa Unii w miniony poniedziałek, wraz z rozporządzeniem o zniesieniu wiz dla obywateli Gruzji.

 

Decyzje o liberalizacji wizowej dla obywateli Ukrainy i Gruzji nie obejmują Wielkiej Brytanii i Irlandii.

 

PAP