- Obywatelka Bułgarii została przyłapana na kradzieży w sklepie wolnocłowym. Przyznała się do winy. Do kradzieży doszło kilka dni temu - powiedział nam Tomasz Oleszczuk z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji. Kobieta nie została zatrzymana.

 

Bułgarski portal nova.bg informuje że była dyplomatka nie chciała, by informować o zdarzeniu ambasadę Bułgarii.

 

Powołując się na anonimowe źródło serwis przytacza relację kobiety. Miała tłumaczyć, że gdy przeglądała w sklepie kosmetyki, zadzwoniła do niej chora matka. Kobieta odebrała telefon i odruchowo wyszła ze sklepu nie zauważając, że wciąż ma przy sobie kosmetyki.

 

Informację o zatrzymaniu miało potwierdzić bułgarskim dziennikarzom tamtejsze ministerstwo spraw zagranicznych.

 

nova.bg, RMF FM, polsatnews.pl