W 2016 roku, po zniesieniu polityki ograniczającej liczbę urodzeń, Chinki urodziły o 17,5 mln dzieci więcej w porównaniu z 2015 rokiem. To wzrost o niemal 6 proc.

 

Rodziny twierdzą, że nie stać ich na drugie dziecko

 

Z opublikowanych w październiku przez "Global Times" danych wynikało, że 44 proc. dzieci urodzonych w pierwszej połowie 2016 roku to te, które miały już rodzeństwo. Mimo to w sondażu społecznym 60 proc. Chińczyków wskazywało na trudności ekonomiczne jako przyczynę rezygnacji z powiększenia rodziny.

 

- Musimy odpowiadać na przeszkody - powiedział Wang Peian, przewodniczący Komisji Zdrowia Narodowego i Planowania Rodziny.

 

Starzejące się społeczeństwo

 

"Polityka jednego dziecka", wprowadzona w 1970 r., miała rozwiązać problem przeludnionego chińskiego społeczeństwa oraz poprawić standard życia i przyczynić się do wzrostu gospodarczego. Ponieważ zgodnie z tradycją pożądane było urodzenie syna, nagminne były aborcje i porzucanie nowonarodzonych dziewczynek.

 

Według chińskich władz efektem restrykcyjnego prawa był spadek liczby urodzeń o 400 mln dzieci. Obecnie wskaźnik dzietności w Chinach wynosi 1,6 na kobietę.

 

Ze względu na starzejące się społeczeństwo i kurczenie się siły produkcyjnej, Chiny początkowo łagodziły "politykę jednego dziecka" (pozwalając na posiadanie drugiego dziecka partnerom, z których jeden nie miał rodzeństwa), a w 2016 roku wycofały się z niej całkowicie.

 

guardian.co.uk, PAP, polsatnews.pl