Bliźnięta utonęły w pralce. Miały ją przypadkowo uruchomić

Świat
Bliźnięta utonęły w pralce. Miały ją przypadkowo uruchomić
Pixabay

Matka zostawiła 3-letnich synów samych, wyszła do sklepu po detergent. Twierdzi, że nie było jej tylko 6 minut. Tak krótki czas wystarczył, by doszło do tragedii. Wszystko wydarzyło się w indyjskim mieście Delhi.

Gdy kobieta wróciła do domu, nie mogła znaleźć dzieci. Szukała ich we wszystkich pomieszczeniach, na korytarzach i w sąsiednich apartamentach.

 

Bracia mogli się wspiąć po stercie ubrań

 

Po telefonie spanikowanej matki, do domu przyjechał ojciec bliźniąt. Ku swojemu przerażeniu, para odkryła dzieci leżące głową w dół w wypełnionej wodą pralce.

 

Nie są jeszcze znane okoliczności tego zdarzenia. Funkcjonariusze wezwani na miejsce twierdzą, że bracia mogli wejść na stertę ubrań lub wiadro leżące obok pralki i wpaść do niej, przypadkowo włączając urządzenie. Wstępnie wykluczono udział osób trzecich.

 

Pralka była otwierana od góry

 

"Przy otwartych drzwiach urządzenie nie powinno zadziałać. Gdy już dzieci wpadły do środka, nie mogły się wydostać, bo pralka była otwierana od góry - donosi "Daily Mail".

 

Dzieci od razu przewieziono do szpitala. Lekarze byli jednak bezradni. Stwierdzili śmierć dzieci już w chwili przyjazdu.

 

dailymail.co.uk

zdr/ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze