Mówiąc o transporcie najważniejszych osób w państwie i ostatnich wypadkach Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej oceniła, że "najlepsze procedury nie pomogą, jeżeli dominuje brawura i jazda po bandzie". - Mam wrażenie, że politycy PiS sami sprowokowali te wypadki, jak choćby w przypadku kolumny wiozącej Antoniego Macierewicza - powiedziała.

 

"Zastanawiam się, czy politycy opozycji siedzieli w krzakach"

 

Natomiast wiceminister Wójcik z PiS uznał, że wokół całej sprawy nadmuchano "ogromny balon".

 

- Jak oglądam konferencje z udziałem Nowoczesnej czy Platformy o incydencie z udziałem premier, to zastanawiam się, czy politycy opozycji siedzieli w krzakach i wiedzą wszystko lepiej, niż prokuratorzy czy osoby, które były na miejscu - skomentował.  

 

Pytany o przeloty premier Szydło CASĄ, odpowiedział, że szefowa rządu lata wojskowymi samolotami, bo "ma do tego prawo".  Stwierdził też, że takie przeloty są "trzy razy tańsze, niż Embraerem", na co Sławomir Neumann zareagował szerokim uśmiechem. - A kto panu tak powiedział? - zapytał polityk PO.

 

- Sprawdzałem to. Godzina lotu Embraerem to 50 tys. zł. Wszystko jest robione zgodnie z procedurami, ale jest nadmuchiwane przez Platformę i Nowoczesną - powtórzył wiceminister.

 

"Kłamiecie w sposób nieprawdopodobny"

 

- Nie zdarzyło się nigdy w Polsce, by w ciągu jednego roku doszło do tylu, takich wypadków - powiedział Neumann, przypominając o pękniętych oponach w samochodach prezydenta Andrzeja Dudy, ministra Jarosława Gowina oraz o wypadkach z udziałem ministra Antoniego Macierewicza i premier Beaty Szydło.

 

- Jeżeli mówicie, że to jest normalne i tak się zdarzało, to kłamiecie, bo tak się nie zdarzało - ocenił.

 

Odniósł się również do lotów CASĄ. - Mówicie, że zablokowanie trzech samolotów, w tym dwóch w powietrzu (tyle jest potrzebne, gdy podróżuje premier - red.) jest tańsze, niż lot Embraerem. Kłamiecie w sposób nieprawdopodobny - stwierdził.

 

- Uważam, że to temat zastępczy. Kłócimy się o to, czy CASA jest tańsza od takiego czy innego samolotu. W skali państwa to nie ma większego znaczenia - stwierdził Jacek Wilk z Kukiz'15.

 

Dyskusję podsumował Marek Sawicki z PSL: "Widać wyraźnie, że każdy temat jest dobry, by wywołać spór między Platformą a PiS-em. Gdyby w przypadku przewozu wicepremierów, premier i prezydenta, oprócz procedur, funkcjonariusze zachowali zdrowy rozsądek, to nie byłoby problemu"

 

"Głupie prawo ma swoje konsekwencje"

 

W programie poruszono również temat ustawy łagodzącej przepisy dotyczące wycinki drzew.

 

Wiceminister Wójcik powiedział, że "wszystko wskazuje na to", że ustawa zostanie poprawiona na najbliższym posiedzeniu Sejmu.

 

- Głupie prawo ma swoje konsekwencje. Mieliśmy głupie prawo, karzące ludzi za to, że na własnym ternie wycinają swoje drzewa. Wobec tego, jak tylko przepisy są zmieniły, to nic dziwnego, że rzucili się do wycinki - ocenił Jacek Wilk. Jego zdaniem to dobrze, że prawo w tej kwestii zmieniono, ale "trzeba rozdzielić teren prywatny od obszaru chronionego i publicznego".

 

Zmiany w sądownictwie

 

- Prezydent rozumie, że niezależność i niezawisłość sądów jest fundamentem pracy sądów. Specjaliści od badania sądownictwa zauważają jednak, że to powoduje wyłanianie się kasty sędziów, która jest nierozliczana - skomentował proponowane zmiany w sądach Andrzej Zybertowicz z Kancelarii Prezydenta.

 

Katarzyna Lubnauer uważa, że reforma sądownictwa powinna być przeprowadzona w porozumieniu ze wszystkimi ugrupowaniami politycznymi. - W tym momencie mamy do czynienia z upolitycznieniem, a to nie ma wpływu na szybkość pracy sądów - zaznaczyła.

 

 Program poprowadzili: Beata Lubecka i Łukasz Konarski.

 

polsatnews.pl, Radio Zet