Franciszek, który tego dnia jako pierwszy papież odwiedził kościół anglikański w Rzymie, podczas rozmowy z tamtejszymi wiernymi powiedział: "Rozważam, rozważają też moi współpracownicy, możliwość podróży do Sudanu Południowego".

 

- Dlaczego? Dlatego, że przyszli do mnie biskupi anglikański, prezbiteriański i katolicki i powiedzieli mi: "Prosimy przybyć do Sudanu Południowego, chociaż na jeden dzień, ale nie sam, z Justinem Welbym, arcybiskupem Canterbury" - relacjonował papież.


"Oni chcą pokoju"


- W ich młodym Kościele pojawił się ten pomysł, a my zastanawiamy się nad tym. Sytuacja tam jest bardzo niedobra, ale oni chcą pokoju, razem pracują na rzecz pokoju - podkreślił Franciszek w czasie wizyty w kościele All Saints (Wszystkich Świętych) w centrum Wiecznego Miasta.

 

W dwóch okręgach Sudanu Południowego ogłoszono klęskę głodu. To rezultat wojny domowej i kryzysu gospodarczego. Szacuje się, że głodem zagrożonych jest około miliona Sudańczyków.

 

PAP