Kary więzienia dla byłych szefów Banku Watykańskiego

Świat
Kary więzienia dla byłych szefów Banku Watykańskiego
Pixabay.com

Kary 4 miesięcy i 10 dni więzienia otrzymali dyrektor banku Paolo Cipriani i jego zastępca Massimo Tulli. Urzędników skazano za złamanie przepisów dotyczących walki z "praniem brudnych pieniędzy". Transfery w wysokości nawet 120 000 euro wykonano z pominięciem przepisów. Obrońcy skazanych zapowiedzieli odwołanie od wyroku.

Powodem ukarania obu byłych szefów Instytutu Dzieł Religijnych IOR (potocznie zwanego Bankiem Watykańskim) były transfery w wysokości 48 000, 100 000 i 120 000 euro, których dokonano z pominięciem obowiązujących przepisów.

 

Uniewinnieni z zarzutu przekazania 23 milionów euro

 

Obrońcy podkreślili w swoich mowach, że obu oskarżonych uniewinniono z zarzutu nieprawidłowego przekazania w 2010 roku dwóch znacznie wyższych sum - ogółem 23 milionów euro.

 

Nie znaleziono bowiem dowodów, które obciążałyby te transakcje. Suma ta, według prokuratury, została w dwuznacznych okolicznościach przekazana z jednej z filii włoskiego Credito Artigiano do Banca del Fucino i frankfurckiej filii JP Morgan. Od czerwca 2011 pieniądze były "zamrożone" na wniosek prokuratury.

 

Bank zarządza funduszami w wysokości ok. 7 mld euro

 

Cipriani i jego zastępca odeszli z zajmowanych stanowisk w lipcu 2013 r. Jak informowało wówczas Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej, decyzja ta miała być z pożytkiem dla Banku Watykańskiego.

 

Instytut Dzieł Religijnych powstał w 1942 r. na życzenie Piusa XII, aby "zarządzać dobrami przekazywanymi lub powierzanymi Instytutowi przez osoby fizyczne lub prawne".

 

Przy tym dobra te "mają służyć dziełom religijnym lub miłosierdzia" - głosił statut Banku. Obecnie IOR zarządza funduszami łącznej wartości ok. 7 mld euro, ma prawie 19 tys. klientów. Jest wśród nich 5,2 tys. instytucji katolickich, do których należy ponad 85 proc. funduszy, oraz 13,7 tys. osób, w tym pracowników watykańskich, duchowieństwo oraz dyplomaci akredytowani przy Stolicy Apostolskiej.

 

KAI

 

mta/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie