Szczegółowo o działaniach bojowych ostatniej doby w wielu rejonach Donbasu poinformował na briefingu w Kijowie rzecznik resortu obrony ds. operacji wojskowej przeciwko prorosyjskim separatystom w Donbasie Andrij Łysenko.

 

- Wykorzystując hojne dostawy amunicji z Rosji, przeciwnicy na skalę masową stosują działa i moździerze - powiedziałŁysenko.

 

Przechwycony dron

 

Obecni na wschodzie Ukrainy obserwatorzy z OBWE poinformowali z kolei, że prorosyjscy separatyści z samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej (DRL) przechwycili dron misji OBWE.

 

Do incydentu doszło w rejonie kontrolowanym przez DRL, około 16 km na północny wschód od Doniecka, gdy patrol OBWE przygotowywał się do wypuszczenia drona, za pomocą którego miano sprawdzić informacje o ostrzale stacji uzdatniania wody - powiadomiła OBWE. Według tego źródła obserwatorom OBWE zagrożono bronią, a jeden z uzbrojonych napastników oddał strzały w kierunku członków misji OBWE.

 

Nie ma warunków do ogłoszenia rozejmu

 

Szef misji Ertugrul Apakan potępił incydent jako "bezpośrednie zagrożenie dla życia odważnych mężczyzn i kobiet, którzy czynią wiele, by przynieść pokój na wschodzie Ukrainy".

 

Przed tygodniem, po spotkaniu szefów dyplomacji krajów tzw. grupy normandzkiej w Monachium, minister spraw zagranicznych Niemiec Sigmar Gabriel poinformował, że wszyscy uczestnicy grupy zobowiązali się do wpłynięcia na strony konfliktu w Donbasie, by od 20 lutego przestrzegany był tam rozejm.

 

Przedstawiciel ukraińskiego sztabu generalnego Leonid Matiuchin powiedział, że działania prorosyjskich separatystów na wschodzie Ukrainy sprawiają, że nie ma tam na razie warunków do ogłoszenia rozejmu.

 

PAP