O okolicznościach ujęcia zbiega opowiada komisarz Przemysław Kimon ze szczecińskiej policji: - W pewnym momencie policjanci kryminalni zauważyli z odległości tego mężczyznę. On zorientował się, że są to funkcjonariusze. Podjął próbę ucieczki. Wtedy to jeden z funkcjonariuszy wykorzystał broń służbową, oddając strzały. W wyniku tych strzałów nikt nie ucierpiał, nikomu nic się nie stało.


Komisarz wyjaśnia, że pościg trwał krótko. - Po zatrzymaniu okazało się, że mężczyzna ten w trakcie, kiedy przebywał na tej ucieczce, zmienił nawet fryzurę. Ogolił się - tak trzeba powiedzieć - mówił kom. Kimon.

 

Usłyszy dodatkowe zarzuty

 

Mężczyzna miał w czwartek trafić do aresztu gdzie miał odbyć karę 8 miesięcy pozbawienia wolności za naruszenie nietykalności cielesnej. 24-latek usłyszy teraz zapewne nowe zarzuty, związane z ucieczką. Grozi za do dwóch lat pozbawienia wolności.


Policja sprawdza również, jak mężczyźnie udało się zbiec. Wyjaśni to wydziału kontroli wewnętrznej. Sprawdzone zostanie także, czy na wolności ktoś pomagał ukrywać się Rafałowi A.

 

polsatnews.pl