Zamach z wykorzystaniem samochodu pułapki miał miejsce w Susian, około 8 km na północny zachód od Al-Bab.

 

Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka twierdzi, że w budynku służb bezpieczeństwa wydawane były pozwolenia na powrót do Al-Bab, które w czwartek zostało odbite przez rebeliantów z rąk dżihadystów z Państwa Islamskiego (IS). Według tego źródła w zamachu zginęły 42 osoby. Agencja Reutera pisze, że w zamachu wiele osób zostało rannych.

 

Dzień wcześniej w wyniku eksplozji miny zginęło w Al-Bab kilku rebeliantów - dodaje Obserwatorium. Do wybuchu doszło w trakcie oczyszczania z min dzielnic miasta.

 

"Ostatni bastion" tzw. Państwa Islamskiego

 

Al-Bab uznawane było za ostatni bastion IS w północno-zachodniej części Syrii. Wspólna ofensywa tureckiego wojska i syryjskich rebeliantów mająca na celu odbicie tego miasta rozpoczęła się w grudniu 2016 roku.

 

Po zdobyciu Al-Bab tureckie siły ostrzelały pozycje IS w sąsiedniej miejscowości Tadef. Obszary na południe od niego są już zajmowane przez syryjską armię rządową i jej sojuszników.

 

Jednostki tureckie uczestniczą w ofensywie po stronie syryjskiej opozycji zbrojnej w ramach operacji "Tarcza Eufratu" prowadzonej przeciwko dżihadystom i oddziałom kurdyjskim w prowincji Aleppo. Operacja rozpoczęła się w sierpniu 2016 roku.

 

Al-Bab znajduje się około 40 km na południe od granicy tureckiej.

 

PAP