Wielu "normalnych" ludzi przyglądając się wyczynowi Poinchevala może uważać go za dziwaka. Ona sam jednak wyznaje zasadę, że aby zrozumieć dany przedmiot, nie wystarczy mu się przyglądać. Trzeba wniknąć w jego wnętrze.

 

Specjalnie wydrążony wapień, który przez najbliższy tydzień będzie jego domem, wyposażony jest w prowizoryczną toaletę. Poincheval ma również zapas jedzenia i wody. Jego zdrowie będzie też na bieżąco monitorowane.

 

- Moim celem jest poczuć lata historii zamknięte w tym kamieniu. On wciąż żyje. Czuć w nim nadal wilgoć, ponieważ został wydobyty z kamieniołomu niedawno - powiedział Poincheval.

 

 

Artysta przekonuje, że zamknięcie w kamieniu to również pewna forma wolności, a także sposób by odnaleźć spokój i harmonię, jak również zgłębić własne wnętrze.

 

Podczas wywiadu dla AFP artysta powiedział, że spędził sporo czasu przygotowując się psychicznie i fizycznie do życia w kamieniu. Nie obawia się jednak samotności, bo wie, że będzie mógł liczyć na turystów, którzy bez watpienia z chęcią będą dotrzymywać mu towarzystwa.  

 

Ma na koncie kilka innych podobnych akcji

 

Gdyby jednak zaczęła mu doskwierać samotność i nuda, może się odwołać do swoich wcześniejszych doświadczeń. Trzy lata temu Poincheval postanowił zrozumieć zwierzęcą naturę i w tym celu zahibernował się na dwa tygodnie we wnętrzu niedźwiedzia w Muzeum Łowiectwa w Paryżu. Innym razem spędził tydzień na platformie zamieszczonej 20 metrów nad ziemią w centrum Paryża, a także przez tydzień mieszkał w kanałach w Marsylii.

 

Jak przyznaje sam artysta, powrót do normalnego zycia po wykonaiu danego zadania zajmuje mu zazwyczaj kilka tygodni.

 

Ponowne otwarcie kamienia i uwolnienie artysty zaplanowano na 1 marca.

 

Polsat News