"Nadprezydent i nadpremier". Sawicki o Kaczyńskim

Polska

- Widać wyraźnie, że cel zniszczenia polskiej przyrody został zrealizowany przez ministra, który odpowiada za ochronę przyrody - mówił Marek Sawicki (PSL) w programie Graffiti w Polsat News. Poseł komentował skutki nowelizacji ustawy liberalizującej przepisy dotyczące wycinki drzew. Odniósł się też do słów prezesa PiS o marszałku Kuchcińskim i pracy "na niwie likwidacji postkomunizmu".

Po nowelizacji ustawy o ochronie przyrody, przyjętej podczas głosowania w Sali Kolumnowej 16 grudnia 2016 r., zliberalizowano przepisy dotyczące ścinania drzew na prywatnych posesjach. Posłowie Platformy Obywatelskiej na środowym posiedzeniu w Sejmie złożyli projekt nowelizacji ustawy zmieniającej przepisy, ale na Konwencie Seniorów poseł Marek Suski zgłosił sprzeciw w imieniu klubu PiS. Z kolei Beata Kempa, również w środę, zapowiadała kroki zmierzające do nowelizacji ustawy.

 

Prowadząca program Marta Kurzyńska zapytała, dlaczego zdaniem Sawickiego poseł Suski sprzeciwił się propozycji PO.

 

- O to trzeba pytać ministra Szyszko - powiedział Sawicki. - Trzy różne ustawy przekazano posłom i bez żadnych konsultacji międzyresortowych i społecznych zostały przyjęte i podpisane przez prezydenta. Pan prezydent nie zapytał o skutki ustawy i podpisał ją bezrefleksyjnie. Nie ma przy tej wycince szacunku dla drzew starych, mających charakter pomników przyrody, choć niewpisanych na listę - mówił poseł. - To, że pan Suski wniósł sprzeciw, wynika z próżności PiS-u, bo według nich nawet dobre rozwiązania prawne przyjmowane przez poprzedników i tak muszą podlegać poprawkom PiS-u - dodał polityk PSL.

 

"Zamierzony cel zniszczenia przyrody"

 

Zdaniem Sawickiego, PiS zwleka z decyzjami w tej sprawie do zakończenia sezonu wycinkowego. Od 15 marca nie wycina się drzew w lasach i na posesjach ze względu na sezony lęgowe.

 

- Oczywiście później zostanie uchwalona ustawa. Nie sądzę, żeby do 15 marca została podpisana przez prezydenta, ale niezależnie czy będzie podpisana 15 marca czy 14 listopada to i tak nowy sezon zaczyna się 15 listopada. Widać wyraźnie, że zamierzony cel zniszczenia polskiej przyrody został zrealizowany przez ministra, który odpowiada za środowisko i ma chronić przyrodę - powiedział Sawicki.

 

"Nie post-prawda, ale kłamstwa"

 

Poseł Marek Sawicki odniósł się też do słów Jarosława Kaczyńskiego o marszałku Kuchcińskim. Podczas debaty nad wnioskiem Platformy Obywatelskiej o odwołanie marszałka prezes PiS powiedział, że Kuchciński "pracuje na niwie likwidacji postkomunizmu".

 

- To jeden z efektów deprecjacji słowa, post-prawdy, jak powszechnie zaczęło się mówić, ale to nie jest post-prawda. To obecne w języku PiS-u kłamstwo, insynuacja manipulacja, pomówienie, bardzo obecne w języku PiS-u jeszcze kiedy był w opozycji. To była kwestia rzekomej wyprzedaży lasów państwowych, sprzedaży ziemi cudzoziemcom, kłamstwa, za które jest wyrok sądowy, a PiS nigdy nie przeprosił, związanego z wysokością środków na wspólną politykę rolną - powiedział polityk PSL.

 

Marta Kurzyńska pytała, z jakim postkomunizmem walczy Kaczyński, według Sawickiego.

 

- Postkomunizm to słowo, które (w tym przypadku - red.) nie ma żadnego znaczenia. Jeśli walczy się z postkomunizmem, to walczy się także z komunistycznymi metodami zarządzania państwem, a widać wyraźnie, Jarosław Kaczyński naznaczył sobie niekonstytucyjną funkcję szefa partii, który jest nadprezydentem, nadpremierem i jak dawny sekretarz wydaje rozkazy, żądając ich realizacji. Choć tamten miał umocowanie prawne - powiedział poseł.

 

polsatnews.pl

mta/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze