Wicepremier Morawiecki był pytany, czy w związku z ewentualnym nabyciem Opla przez PSA nie ma obaw o miejsca pracy w fabrykach Opla w Polsce. Odpowiadając, wskazał na umowę między związkami zawodowymi a GM, która ma być respektowana przez ewentulane nowe francuskie kierownictwo Opla.

 

- Ja myślę, że nie ma takich obaw. Jestem po rozmowie z prezesem Opla, jestem w rozmowach z ministrem gospodarki Niemiec; z ministrem gospodarki Francji dzisiaj będą rozmawiał. Z dotychczasowych rozmów, które odbyłem z najwyższym kierownictwem Opla wynika, że jest już podpisana umowa między związkami zawodowymi a kierownictwem GM, która będzie respektowana przez nowe kierownictwo. Tak mi obiecano - powiedział Morawiecki.

 

- To oznacza, że również dla polskich pracowników, których jest ponad 4 tys. w fabrykach Opla w Gliwicach i Tychach, to porozumienie mówi, że do 2019 r. nie będzie zmian w zatrudnieniu, do 2020 r. kontynuowane będą programy inwestycyjne do tej pory rozpoczęte - dodał.

 

Zaznaczył, że ma nadzieję, iż ze względu na bardzo wysoką produktywność polskich zakładów Opla, będą one się rozwijać, a nie zwijać. - Jestem dobrej myśli - podkreślił Morawiecki.

 

Repolonizacja energetyki

 

Wicepremier pytany był też o repolonizację energetyki.

 

- Tutaj jesteśmy w rynkowych rozmowach z dużymi francuskimi firmami, które ze względu na sytuację na rynku energetycznym postanowiły wyjść z rynku polskiego. Być może weźmiemy udział w sprzedaży tych aktywów, ale jest jeszcze za wcześnie, aby o tym mówić, czy tak się stanie, czy będziemy samodzielnym nabywającym, czy może we współpracy z innymi międzynarodowymi, albo krajowymi instytucjami - stwierdził wicepremier.


- Jeśli tak się stanie, że taka będzie wola partnerów francuskich - bo to od nich koniec końców będzie zależało, komu sprzedadzą swoje aktywa w Polsce - to również Polski Fundusz Rozwoju jest gotów partycypować w części tej transakcji - wyjaśnił Morawiecki.

 

PAP, polsatnews.pl