Rząd przyjął projekt utworzenia tzw. sieci szpitali. Zdanie odrębne złożył Gowin

Polska

- To nie jest łatwa reforma, ale jesteśmy do niej dobrze przygotowani - powiedziała premier Beata Szydło po wtorkowym posiedzeniu Rady Ministrów, na którym przyjęto projekt ustawy. Zmiany mają wejść w życie od 1 października, a nie od 1 lipca jak wcześniej planowano. Zdanie odrębne do projektu zgłosił wicepremier Jarosław Gowin.

- Minister ma oczywiście do tego prawo. Natomiast ja nie podzielam jego obaw, ani też nie bardzo rozumiem zastrzeżenia, które on zgłaszał. Zapewne w trakcie prac parlamentarnych będzie jeszcze możliwość i okazja do tego, ażeby mógł poprawki zgłosić do projektu, które będą go satysfakcjonowały - powiedziała premier na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.

 

Mówiąc o przyjętym we wtorek na posiedzeniu rządu projekcie ustawy dot. sieci szpitali premier zaznaczyła, że zmiany muszą być wprowadzone "w miarę szybko". - Ale też zdajemy sobie sprawę, że tak wrażliwy obszar, jakim jest służba zdrowia musi być dokładnie skonsultowany, wydyskutowany i wszyscy muszą mieć szeroką informację na temat proponowanych przez nas zmian - powiedziała.

 

- Dlatego pan minister Radziwiłł wprowadził dziś na posiedzeniu rządu autopoprawkę, która powoduje, iż zmiany przyjęte dziś na rządzie - oczywiście, jeśli zostaną zaakceptowane przez parlament - będą obowiązywały nie tak jak wcześniej planowaliśmy od 1 lipca, ale dopiero od 1 października tego roku - poinformowała Szydło.

 

- To daje nam dłuższy czas na dobre przepracowanie tego projektu w Sejmie i w Senacie, ale również daje nam dłuższy czas na lepsze przygotowanie się do wprowadzenia tych zmian - wyjaśniła.

 

"Zmiany w służbie zdrowia nie są łatwe"

 

Szydło zaznaczyła, że prace nad przygotowaniem zmian trwały bardzo długo, "nie tylko teraz w czasie rządów PiS, tych kilkunastu miesięcy, ale już dużo wcześniej".

 

- Ideą, wokół której budujemy naszą reformę służby zdrowia jest idea, którą głosił, i o której mówił, świętej pamięci prof. Zbigniew Religa. Mówił o tym, że w centrum wszystkich działań służby zdrowia musi być pacjent - podkreśliła.

 

Premier przyznała, że zmiany w służbie zdrowia nie są łatwe. - Musimy tutaj pogodzić i połączyć różne aspekty. Z jednej strony są pracownicy służby zdrowia, z drugiej strony są samorządy, lokalne społeczności - powiedziała Szydło.

 

- Lepszym rozwiązaniem jest skierowanie projektu ustawy o tzw. sieci szpitali do Sejmu, gdzie będzie mogła się odbyć szersza dyskusja, niż dalsze dyskusje w rządzie, bo wszystkie argumenty zostały już przedstawione - oceniła.

 

Krótsze kolejki, dostęp do świadczeń bez ubezpieczenia

 

Szefowa rządu zaznaczyła, że zmiany wprowadzane są przede wszystkim z myślą o pacjencie. - O tym, żeby była większa dostępność, żeby skrócić kolejki, żeby szpitale publiczne, samorządowe, powiatowe, które dzisiaj mają bardzo często kłopoty z finansowaniem usług, wreszcie mogły bezpiecznie myśleć o leczeniu pacjentów, a nie martwić się o to, że braknie im środków na zabezpieczenie dla pacjentów - mówiła.

 

Dodała, że rząd chce wprowadzić takie zmiany, które zabezpieczą przede wszystkim pełną dostępność do podstawowych świadczeń dla wszystkich, bez względu, czy są ubezpieczeni czy nie.

 

Według Szydło wprowadzane rozwiązania mają też "w znakomity sposób" skrócić kolejki, bo w każdym szpitalu będzie całodobowa podstawowa opieka medyczna. Ma to zmniejszyć obciążenie szpitalnych oddziałów ratunkowych.

 

- Ustawa to jeden z elementów pakietu, w którym się znajdą się ustawy o podstawowej opiece medycznej, ratownictwie medycznym i likwidacji NFZ - stwierdziła premier. Dodała, że zostały przygotowane projekty ustaw, które będą wprowadzane w życie - to m.in. ustawa o podstawowej opiece zdrowotnej, ratownictwie medycznym i likwidacji Narodowego Funduszu Zdrowia.

 

Radziwiłł: koniec z podziałem pacjentów na lepszych i gorszych

 

- To ważny dzień w drodze reformowania systemu służby zdrowia; systemu, który dzisiaj nie zadowala w zasadzie nikogo. Trzeba dokonać istotnej zmiany, dlatego że to co teraz dzieje się z pacjentami jest nie do zaakceptowania – ocenił minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Wskazał, że system krytycznie oceniają pracownicy, zarządzający, właściciele placówek medycznych, a przede wszystkim pacjenci. Podkreślił, że opieka nad pacjentem powinna być skoordynowana.

 

Minister zaznaczył, że żaden szpital powiatowy nie będzie zlikwidowany, jeśli jest jedynym w powiecie. - Straszenie masową likwidacją szpitali jest powtarzaniem nieprawdy - dodał.

 

Jak podkreślił, ustawa formułuje jasne kryteria włączenia placówek do sieci. - Pozostałe szpitale, które nie wejdą do sieci, na warunkach opisanych dotychczasowymi przepisami, będą mogły startować w konkursach na świadczenia, które nie będą objęte siecią - dodał.

 

- Dzięki sieci wkraczamy na drogę porządkowania całego systemu opieki zdrowotnej. To koniec z podziałem pacjentów na lepszych i gorszych. Zjawiskiem bardzo wstydliwym dla systemu, ale często spotykanym, było poszukiwanie lepszych pacjentów, bardziej atrakcyjnych, na których można zarobić i unikanie takich, którzy byli mniej atrakcyjni, których choroby, czy procedury niezbędne do wykonania, nie przynosiły zysku. To jest zjawisko haniebne. Ono nie może być kontynuowane - mówił minister.

 

Minister ocenił, że obecnie "pierwszym wstydliwym miejscem, którym dzieje się coś bardzo niedobrego jest izba przyjęć lub szpitalny oddział ratunkowy". Powiedział, że w tych miejscach na pomoc czekają tłumy pacjentów, wśród których są zarówno osoby ciężko chore potrzebujące pilnej pomocy lekarskiej, jak i ci, którzy nie zdążyli zgłosić się na wizytę u lekarza pierwszego kontaktu.

 

Radziwiłł powiedział, że zgodnie z projektem przy każdej izbie przyjęć lub szpitalnym oddziale ratunkowym będzie przychodnia nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej. - To bardzo ważna zmiana, o którą od dawna postulowano - zaznaczył.

 

Utrata kolejki "może mieć charakter marginalny"

 

Minister był pytany, co się stanie z terminami zabiegów szpitalnych i operacji, czy zostaną one odwołane lub odroczone po 1 października, czyli po wejściu w życie przepisów dotyczących sieci szpitali.

 

Radziwiłł poinformował, że do projektu ustawy zgłosił propozycję, która została przyjęta, aby umożliwić aneksowanie świadczeń opieki zdrowotnej z zakresu ambulatoryjnej opieki specjalistycznej i rehabilitacji. - To w praktyce oznacza, że duża część problemów kolejkowych po prostu zniknie, ponieważ te świadczenia będą kontynuowane na zasadach dotychczasowych jeszcze przez rok po wejściu w życie ustawy - powiedział.

 

Przypomniał, że obecne brzmienie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych zakłada wystąpienie nietypowych okoliczności, w których z jakichś powodów nie da się realizować świadczeń, do których jest ustawiona kolejka pacjentów.

 

- Generalnie ten przepis wygląda tak, że osoba, która traci możliwość zrealizowania świadczenia, na które oczekuje jest wpisywana do kolejki w innym miejscu zgodnie z datą zapisania się, czyli nie tracąc swojej kolejności, swojego miejsca oczekiwania - wyjaśnił Radziwiłł.

 

Jednocześnie zaznaczył, że nie wydaje się w ogóle, by to zjawisko w jakiś istotny sposób miało wystąpić w związku z wprowadzeniem sieci.

 

- Zwracam uwagę na to, że siecią obejmujemy mniej więcej 91 proc. świadczeń, czyli przytłaczającą większość, które wykonujemy i dzisiaj, a także pozostałe świadczenia objęte konkursem i następnie zawieraniem kontraktów z placówkami, które do sieci nie wchodzą - powiedział.

 

- To zdarzenie (utrata kolejki przez pacjenta - red.) może mieć charakter marginalny - ocenił. Niemniej - jak mówił - na wszelki wypadek oddziały wojewódzkie Narodowego Funduszu Zdrowia są przygotowywane do tego, by pomagać pacjentom.

 

Szczegóły projektu

 

Projekt dotyczący utworzenia systemu podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej (PSZ), czyli tzw. sieci szpitali przewiduje, że w sieci będą mogły znaleźć się szpitale, które od co najmniej dwóch lat mają umowę z NFZ i w których funkcjonuje izba przyjęć, albo szpitalny oddział ratunkowy (drugiego warunku nie będą musiały spełniać szpitale ogólnopolskie, onkologiczne i pulmonologiczne). Placówki zakwalifikowane do sieci będą miały gwarantowaną umowę z NFZ.

 

Na funkcjonowanie tego systemu przeznaczone będzie ok. 91 proc. środków, z których obecnie finansowane jest leczenie szpitalne. Placówki, które nie zostaną zakwalifikowane do sieci, nadal będą mogły być kontraktowane w oparciu o postępowanie konkursowe.

 

Zdaniem resortu zdrowia rozwiązania te poprawią organizację udzielania świadczeń przez szpitale oraz przychodnie przyszpitalne, a także ułatwią dostęp do leczenia specjalistycznego. Projektowane przepisy mają też pozwolić na optymalizację liczby oddziałów specjalistycznych i umożliwić lepszą koordynację świadczeń szpitalnych i ambulatoryjnych.

 

PAP

ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze