Nowoczesna: repolonizacja mediów niebezpiecznym precedensem

Polska
Nowoczesna: repolonizacja mediów niebezpiecznym precedensem
Flickr/Jon S

Wolność słowa jest wartością nadrzędną i powinna być zachowana; media powinny patrzeć na ręce politykom, przede wszystkim patii rządzącej - ocenili we wtorek politycy Nowoczesnej nawiązując do doniesień o przyspieszeniu przez PiS prac nad repolonizacją mediów.

Repolonizacja mediów jest bardzo niebezpiecznym precedensem; PiS-owi chodzi o to, żeby media były od niego uzależnione - podkreślali posłowie Nowoczesnej na wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie.

 

W rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl posłanka PiS Barbara Bubula stwierdziła, że "jeśli będzie trzeba, znajdzie się sposób na odbieranie gazet zagranicznym grupom medialnym". - Trzeba zdać sobie sprawę, że jest to decyzja o charakterze strategicznym, tutaj nie ma na co czekać - podkreśliła posłanka PiS.

 

"Polityków PiS boli niezależność mediów"

 

Poseł Nowoczesnej Grzegorz Furgo doniesienia o przyspieszeniu prac nad repolonizacją polskich mediów określił, jako "etap drugi, poważniejszy". - Jak bardzo boli polityków PiS niezależność mediów, mogliśmy się przekonać w grudniu, kiedy była pierwsza próba wyprowadzenia niezależnych mediów z Sejmu - zaznaczył. Poseł wyraził zaniepokojenie faktem, że "lada moment ukaże się ustawa, nad którą pracują dwa zespoły: pani poseł PiS Barbara Bubula a także Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego".

 

- Będą wprowadzone zapisy, które będą pozwalały odebrać tytuły zagranicznym grupom medialnym - zaznaczył Furgo. - Jest to bardzo niebezpieczny precedens, bo chodzi tu przede wszystkim o rynek lokalny, który jest PiS-owi bardzo potrzebny do wyborów samorządowych - przekonywał poseł.

 

Powołał się w tym kontekście na słowa stalinowskiego prokuratora Andrzeja Wyszyńskiego: "dajcie mi paragraf a człowiek się znajdzie". Według posła teraz mamy dokładnie taką samą sytuację. - Będzie robiona ustawa po to, żeby dobrać się do legalnie działających biznesów - ostrzegał poseł.

 

"Chodzi o to, żeby media były uzależnione od partii rządzącej"

 

Według posłanki Marty Golbik(N), dla PiS nie ma znaczenia, czy media w Polsce są w rękach "Polskich, Niemieckich, czy Węgierskich". Jak oceniał, chodzi o to, żeby były uzależnione od partii rządzącej. - Po to jest ta ustawa - oceniła posłanka. Zasugerowała, że zapowiedź szybszej pracy nad ustawą o repolonizacji mediów może być związana z wcześniejszymi wyborami samorządowymi.

 

- Wolność słowa jest wartością nadrzędną i powinna być zachowana. Media powinny patrzeć na ręce politykom i to nie tylko politykom partii opozycyjnych, a często przede wszystkim partii rządzącej - podkreśliła. Tu nie chodzi o narodowość, tu chodzi o podporządkowanie mediów PiS-owi - oceniła.

 

Furgo zwrócił się z apelem do środowiska dziennikarskiego, przestrzegając: "Boję się, że znajdziecie się szybko w innej rzeczywistości, jeśli nie będziecie protestować". - Ta władza nie bierze jeńców - dodał.

 

PAP

dk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze