Na szczycie listy, tuż przed Łodzią, znalazły się miasto Meksyk, stolica Tajlandii - Bangkok, Dżakarta - stolica Indonezji, oraz chińskie Chongqing. Polskie miasto w czołówce jest jednocześnie najbardziej zakorkowanym miastem na Starym Kontynencie. 

 

Z danych firmy TomTom wynika, że od 2008 r. poziom zakorkowania wzrósł w skali globalnej o 23 proc.

 

Częściej stoją w korku niż jadą

 

Według tegorocznego raportu, zmotoryzowani na drogach w Łodzi spędzają w podróży dodatkowo 178 godzin w skali roku. W porównaniu z rokiem poprzednim, miasto poczyniło niewielki postęp w kwestii zakorkowanych dróg - czas stania w korkach zmalał o 3 proc.

 

- Z naszego raportu wynika że łodzianie muszą stać dodatkowo 51 proc. dłużej w korkach (względem czasu jazdy - red.). W godzinach wieczornych czy w godzinach szczytu jest to aż 80 proc więcej w stosunku do tego, gdy pokonujemy drogę bez korka - powiedziała Iwona Ryszkiewicz z firmy TomTom.

 

Poprawa sytuacji w Warszawie i Szczecinie

 

Za Łodzią uplasował się Lublin (40 proc.), następnie Kraków (38 proc.), Warszawa (37 proc.) i Wrocław (35 proc.). Te miasta stanowią piątkę najbardziej zatłoczonych w Polsce.

 

Mniejszy poziom zakorkowania w stosunku do poprzedniego zestawienia odnotowano w trzech aglomeracjach: Łodzi, Warszawie i Szczecinie. Sytuacja nie zmieniła się we Wrocławiu, Poznaniu i Bydgoszczy. Większe zatłoczenie zarejestrowano natomiast w Lublinie, Krakowie, Trójmieście, Białymstoku, Bielsku-Białej i Katowicach.

 

Polsat News, PAP, polsatnews.pl