Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Północ. Niezależnie od działań prokuratury stołeczna policja prowadzi wewnętrzne postępowanie dotyczące użycia broni przez interweniujących funkcjonariuszy.

 

Krystynie Ł. zostały przedstawione zarzuty czynnej napaści na interweniujących policjantów, znieważenia ich oraz kierowania gróźb pozbawienia życia policjantów oraz innej osoby. Grozi za to do 10 lat więzienia. Kobieta nie przyznała się do zarzucanych czynów.

 

Kobieta nadal w szpitalu

 

Jak powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga prok. Łukasz Łapczyński, sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zdecydował o aresztowaniu kobiety na trzy miesiące. - Posiedzenie aresztowe odbyło się w szpitalu, gdzie kobieta nadal przebywa - powiedział Łapczyński.

 

Do zdarzenia doszło w sobotę w pobliżu hipermarketu na Targówku w Warszawie. Policjanci zostali poinformowani, że zachowująca się agresywnie kobieta wymachuje nożem i zaczepia ludzi. Przechodnie wskazali przybyłym na miejsce policjantom, że kobieta udała się do pobliskiego lasu.

 

Funkcjonariusze zauważyli w zaroślach szałas, z którego wybiegła kobieta z nożem i szpadlem w rękach. Według ich relacji, kobieta ruszyła w kierunku mundurowych grożąc im śmiercią. Policjanci wezwali ją do odrzucenia niebezpiecznych przedmiotów i zatrzymania się, co nie poskutkowało.

 

Komenda Stołeczna Policji podała, że wówczas funkcjonariusze użyli wobec kobiety tasera,  co także nie odniosło skutku, bo była grubo ubrana, więc policjanci ostrzegli ją o użyciu broni palnej, a następnie oddali strzały ostrzegawcze. Kobieta dalej zbliżała się w ich kierunku ponawiając groźby. Wtedy policjanci oddali w jej kierunku strzały z broni służbowej.

 

W wyniku interwencji kobieta z ranami postrzałowymi nóg, trafiła do szpitala. Lekarze przekazali informację, że jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

 

PAP, polsatnews.pl