Hormonalne leki antykoncepcyjne (np. pigułki ellaOne) będą mogły być sprzedawane jedynie na receptę - przewiduje projekt, który we wtorek przyjął rząd. Dotychczas osoby powyżej 15. roku życia od 2015 r. mogły kupić je bez konieczności wizyty u lekarza.

 

"To jest taka tabletka, która niczego nie leczy"

 

Prowadząca program Beata Lubecka zapytała posła Suskiego, dlaczego, zdaniem PiS-u, pigułka "dzień po" jest taka zła.

 

- A co ta pigułka leczy, co powoduje? - odpowiedział pytaniem Suski.

 

- Hamuje owulację, jeśli tabletka została przyjęta przed jajeczkowaniem lub utrudnia zagnieżdżenie się zarodka w macicy - powiedziała Lubecka.   

 

- Czyli co robi? - dopytywał dalej poseł.

 

- Jest formą antykoncepcji - odparła dziennikarka Polsat News.

- Tzn. co robi? Przerywa ciążę. Nie? - dalej dopytywał Suski.

 

- Badania wykazały, że nie powoduje przerwania istniejącej ciąży - argumentowała Lubecka.

 

Dziennikarka dodała, że ta pigułka jest dostępna bez recepty niemal w całej Europie.

 

- Zapłodnione jajeczko jest przez tą pigułkę wyrzucane z ciała kobiety. To jest taka tabletka, która niczego nie leczy - mówił Suski.

 

"Nie mam powodów, by się bać"

 

W czwartek radio RMF FM poinformowali, że Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzi operację, której celem może być  Suski. Ma chodzić o ewentualne uchybienia podczas społecznej zbiórki cegiełek na budowę w Radomiu pomnika Marii i Lecha Kaczyńskich, którą Suski firmował.

 

- To jest manipulacja. Dlatego, że w tych doniesieniach nie ma żadnej mowy, żeby stwierdzono cokolwiek. A jeżeli 4 lata po wybudowaniu pomnika, 4 lata się sprawdza i nic nie ma, to wydaje się, że puszczenie tego w tym momencie jest chyba związane z czymś innym – powiedział poseł PiS.

 

- Myślę, że nadepnęliśmy na odcisk ważnym i wpływowym osobom, chociażby w komisji Amber Gold. Być może chodzi o osłabienie działania komisji i osłabienie działania CBA.  Takie napuszczenie wzajemne. W tych doniesieniach nie ma mowy o czymkolwiek, żeby od 4 lat sprawa była badania i były skierowane wnioski do prokuratury. Nikt mnie nie przesłuchiwał. Zapraszam, mam wszystkie dokumenty. Nie mam powodów do tego, żeby się bać – dodał Suski.

 

Polsat News