Kaczyński pytany, czy jego koty otrzymają z okazji swojego święta "jakiś specjalny prezent", odpowiedział: "Uczciwie mówiąc od pana się dopiero o tym ważnym święcie dowiaduję".

 

Dodał, że "warto jeździć po kraju, warto rozmawiać z ludźmi, bo zawsze się czegoś nowego można dowiedzieć".

 

- No, postaram się. Pewnie przed wyjściem z domu niczego nie zdziałam, ale może przynajmniej na wieczór coś koty nadzwyczajnego dostaną - przyznał w Radiu Białystok.

 

"Mają zupełnie inne oczekiwania"

 

Zdaniem prezesa, "dzisiaj mamy nowe pokolenie kotów". 

 

- Tak, jak pokolenie młodych ludzi, mają zupełnie inne wymagania, zupełnie inne oczekiwania. To są inne koty niż pamiętam z dawnych lat - podsumował.

 

Prezes Prawa i Sprawiedliwości ma dwa koty: burą kocicę i czarnego kocura.

 

Radio Białystok, polsatnews.pl