Osoby zliczające zwierzęta chodzą po lesie w pewnej odległości od siebie, otaczając zwierzęta z 3 stron. Z czwartej strony idą naganiacze. Liczący obserwatorzy zapisują informacje o dostrzeżonych osobnikach w specjalnych kartach.

 

- Do tej pory zaobserwowałam jednego łosia, jedną sarnę i jednego lisa - powiedziała Polsat News Iwona Fidziukiewicz, wolontariuszka biorąca udział w akcji.

 

Ochrona zwierząt

 

W ten sposób pracownicy parku sprawdzają, czy ponad 600 łosiom, które występowały tutaj w ubiegłym roku, przybyło towarzystwa.

 

- Chcemy wiedzieć, ile tych łosi jest, jak rozwija się ta populacja, jak ona jest liczna, w którym kierunku zmierza. Im więcej wiemy, tym łatwiej nam planować jakieś działania ochronne - wyjaśniał Artur Wiatr, pracownik Biebrzańskiego Parku Narodowego.

 

W Biebrzańskim Parku Narodowym żyje najwięcej łosi w Polsce. Najłatwiej zobaczyć je zimą. Oprócz łosi, uczestnicy inwentaryzacji mieli szansę zaobserwować też m.in. lisy, jelenie czy zające.

 

Polsat News