Dezinformacja.net, strona rzecznika Ministerstwa Obrony Narodowej, miała "walczyć z dezinformacją społeczeństwa". Uruchomiono ją 10 lutego.

 

"Dezinformacja stała się ostatnią nadzieją dla tych, którzy nie mogą się pogodzić z werdyktem wyborców, odsuwającym ich od steru władzy. Przypomnijmy sobie nieudaną, operetkową próbę zamachu stanu 16 grudnia ubiegłego roku. Z wojną informacyjną mamy do czynienia każdego dnia - ostatnie dni przyniosły wymyśloną aferę w związku z rzekomą odmową przyjęcia sierot z Syrii przez rząd czy kłamstwa na temat tzw. ustawy metropolitalnej, albo na temat resortu Obrony Narodowej" - pisał Misiewicz w słowie wstępnym na stronie.

 

Enigmatyczny komunikat o sukcesie portalu rzecznika to jedyna informacja znajdująca się obecnie na dezinformacja.net, choć w nagłówku nadal widnieje "Walczymy z dezinformowaniem społeczeństwa".

 

 

polsatnews.pl