W przeciwieństwie do poprzedniej ta zbiórka na razie przebiega dość ospale. Tuż po godz. 14 na koncie akcji w serwisie pomagam.pl było zaledwie 1001 zł, z czego 1000 wpłacił sam jej organizator Łukasz Hankus.

 

Zapewnia, że to nie żart.

 

"Chcę pomóc środowiskom wspierającym demokratycznie wybrany rząd w wyrażeniu swojego poparcia w mierzony realnymi kwotami sposób. Celowo wybrałem tę samą platformę, na której zbierane jest wsparcie dla p. Sebastiana. Dodatkowo, aby dać dobry przykład i żeby pokazać, że to nie głupi żart wpłacam osobiście na zbiórkę 1000 zł" - wyjaśnił Hankus.

 

"To niesprawiedliwe, że ludzie wspierający rząd PiS nie mają swojej zbiórki"


Skąd w ogóle pomysł na tę drugą zbiórkę?


"Pomyślałem sobie, że to niesprawiedliwe, że ludzie wspierający rząd PiS i panią Premier nie mają swojej, na której mogliby wyrazić swoje poparcie realnymi pieniędzmi. Skoro nikt z nich do tej pory takiej zbiórki nie zrobił, to może zwyczajnie trzeba im pomóc i taką zbiórkę stworzyć" - stwierdził jej inicjator.

 

To będzie dar od Suwerena


Wysoka kwota, którą planuje uzbierać za pośrednictwem serwisu wzięła się z braku wiedzy o cenach takich specjalnych samochodów.

 

"Nie wiem, niestety, ile kosztuje taka limuzyna. Myślę jednak, że za bańkę powinno się dać już kupić coś konkretnego. Będę wdzięczny osobom posiadającym wiedzę specjalistyczną za pomoc w określeniu stosownej marki, modelu i ceny. Po ustaleniu realnego kosztu limuzyny cel kwotowy zbiórki zostanie stosownie zaktualizowany" - wyjaśnił Hankus w opisie zbiórki.


Jak przyznał, może zdarzyć się, że nikt nie będzie chciał odebrać zebranych pieniędzy. "Jeśli pomimo dochowania należytej staranności w próbach nawiązania kontaktu i sposobu przekazania daru Suwerena nie uda się doprowadzić do przekazania zebranej kwoty, środki pochodzące ze zbiórki zostaną przekazane UNICEF na akcję związaną z pomocą dzieciom w Syrii" - deklaruje Hankus.

 

Zbiórka w serwisie pomagam.pl, zainicjowana przez Rafała Bieguna, na nowe auto dla kierowcy seicento, które zderzyło się z rządową limuzyną wiozącą premier odniosła spektakularny sukces. Planowano uzbierać 5 tys. zł., po niecałych dwóch dniach na koncie było ponad 100 tys. zł. Obecnie jest już ponad 135 tys. zł.


polsatnews.pl