Protestujący utworzyli swoją reprezentację pod nazwą Zespół Inicjatywy Pracowników.

 

Zwolnienie dyrektora

 

Bezpośrednim powodem protestu było wręczenie w czwartek jednemu z dyrektorów zwolnienia z pracy - powiedział jeden z organizatorów protestu, Stanisław Miotk.

 

- Ciśnienie pracownikom podniósł też komunikat sprzed kilku dni, że spółka nie wejdzie na giełdę - dodał wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Inżynierów i Techników Grupy Lotos, Grzegorz Szade.

 

W czwartek w ciągu dnia protestowało, jak podano, 100-300 osób. Miotk powiedział, że protest będzie trwał do skutku.

 

"Oczekujemy na stanowisko właściciela firmy"

 

- Będziemy stali nawet dwa lata, jak będzie trzeba, bo my tej firmy nie damy zniszczyć. Mamy wyznaczone dyżury, kto będzie w nocy i tak na okrągło, do skutku - dodał.

 

"Oczekujemy na stanowisko właściciela firmy dotyczące odwołania Pawła Makurata z funkcji wiceprezesa spółki oraz przywołania do pracy dyrektora operacyjnego Lotos Kolej, Mirosława Łosińskiego" - powiedział Wojciech Łoński, członek Zespołu Inicjatywy Pracowników.

 

W komunikacie przesłanym przez Dział Marketingu i Komunikacji Lotos Kolej poinformowano, że "funkcjonowanie spółki przebiega w normalnym trybie. W ostatnich dniach nie doszło do żadnych zmian kadrowych wśród kierownictwa spółki". Wiceprezes firmy Paweł Makurat nie spotkał się z protestującymi. Jak poinformowano PAP w firmie, prezes spółki Henryk Gruca jest na urlopie.

 

Pismo do premier Szydło

 

Miotk powiedział, że w sprawie sytuacji w spółce wcześniej pracownicy spotkali się z posłem Januszem Śniadkiem (lider PiS na Pomorzu - red.) oraz posłanką PiS Dorotą Arciszewską-Mielewczyk. W ubiegłym tygodniu pracownicy wysłali pismo do premier Beaty Szydło, prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego oraz prezesa Grupy Lotos, Marcina Jastrzębskiego. Pod żądaniem o odwołanie Makurata podpisało się 702 pracowników (w Lotos Kolej pracuje 1026 osób).

 

Lotos Kolej należy do Grupy Lotos; od 2012 roku jest wiceliderem na rynku kolejowych przewozów towarowych w Polsce. Firma podaje, że w 2016 r. przewiozła ok. 12,7 mln ton produktów, co oznacza niewielki wzrost w porównaniu z rokiem 2015. Ma oddziały w Gdańsku, Czechowicach-Dziedzicach, Zduńskiej Woli, Jaśle i Wrocławiu.

 

PAP