Nieruchomość mierzy zaledwie 3 metry szerokości, a jej całkowita powierzchnia wynosi 27 metrów kwadratowych. Na parterze znajduje się salon, malutka kuchnia i łazienka. Pierwsze piętro w całości zajmuje natomiast sypialnia o powierzchni 12 metrów kwadratowych.

 

Domek położony jest w ekskluzywnej dzielnicy Chelsea, przy jednej z najładniejszych ulic Londynu - Britten Street. W jego otoczeniu znajdziemy mnóstwo atrakcji turystycznych. W bliskim sąsiedztwie znajduje się również park St Luke's i dwie stacje metra.

 

Żeby stać się właścicielem budynku trzeba wyłożyć 600 tysięcy funtów (ok. 3 mln złotych). Cena nie powinna nas jednak szokować. Domek mimo, że kosztuje trzykrotnie więcej niż przeciętny dom z kilkoma sypialniami w Anglii, budzi spore zainteresowanie, główne za sprawą prestiżowej lokalizacji. 

 

"Inspiruje i pobudza wyobraźnię"

 

Ed McCulloch, manager sprzedaży w firmie Douglas and Gordon, która wystawiła domek na sprzedaż, uważa wręcz wycenę domu za bardzo atrakcyjną. Według niego cena domu wystawionego na sprzedaż przez jego klienta może dojść nawet do okrągłego miliona funtów. - Ludzie szukają czegoś, co ich inspiruje i pobudza wyobraźnię, a ten dom zdecydowanie to ma - argumentuje McCulloch.

 

Przyszły właściciel będzie musiał jednak włożyć w domek sporo pracy i pieniędzy. Nieruchomość będącą od 50 lat własnością tego samego człowieka wymaga bowiem kapitalnego remontu. Jednak sprzedawca zapewnia, że to okazja. - Jest zupełnie wyjątkowa - przekonuje.        

 

dailymail.co.uk, telegraph.co.uk