- Jest szansa, że premier Beata Szydło w poniedziałek wróci do pełnienia obowiązków, a we wtorek poprowadzi posiedzenie rządu - powiedział w niedzielę rano w programie "Śniadanie z Radiem ZET" wiceminister kultury, poseł PiS Jarosław Sellin

 

Rzecznik rządu nie potwierdził tych informacji. - Lekarze podejmą decyzję, kiedy pani premier będzie mogła opuścić szpital, bo to oni mają najlepszą wiedzę o stanie zdrowia pani premier - powiedział Bochenek, poproszony o komentarz do słów Sellina.

 

"Kolejne rutynowe badania" 

 

Po wypadku rządowej kolumny, do którego doszło w piątek w Oświęcimiu, premier jest pod opieką lekarzy z Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie. Według rzecznika rządu, Beacie Szydło "nie doskwierają żadne nadzwyczajne dolegliwości".

 

- Są przeprowadzane kolejne rutynowe badania – prześwietlenia, tomografie. Wbrew temu, co niektórzy mówią, nic złego i nic poważnego się nie stało. Jest to normalne, że po wypadku komunikacyjnym, pani premier ma jakieś dolegliwości bólowe. Ale każdy z nas to pewnie przeżył, jeżeli brał udział w wypadku komunikacyjnym - dodał Bochenek.

 

"Każdy ma prawo do prywatności"

 

Reporter Polsat News Andrzej Wyrwiński zapytał rzecznika rządu, czy można się spodziewać bardziej konkretnych informacji dotyczących stanu zdrowia premier Szydło, po to, aby uciąć spekulacje pojawiające się ze strony opozycji, a także krążące w internecie.

 

Bochenek przyznał, że ciężko mu podać więcej szczegółów na ten temat, ponieważ "nie jest lekarzem", a poza tym nie ma "żadnych niepokojących sygnałów i wszystko idzie ku dobremu".

 

- Każdy ma prawo do prywatności, także pani premier. Jest pewna granica i tej granicy nie powinniśmy przekraczać - dodał rzecznik rządu.

 

Polsat News, polsatnews.pl