"Trzech świadków słyszało sygnały dźwiękowe jadącej kolumny". Komendant główny policji o wypadku premier Szydło

Polska
"Trzech świadków słyszało sygnały dźwiękowe jadącej kolumny". Komendant główny policji o wypadku premier Szydło
PAP/Andrzej Grygiel

- Udało nam się już na ten moment ustalić trzech, postronnych świadków, którzy rozwiewają wstępnie pojawiające się w mediach wątpliwości. Wszyscy trzej potwierdzają, że słyszeli sygnały dźwiękowe jadącej kolumny BOR - powiedział komendant główny policji Jarosław Szymczyk o wypadku premier Szydło. Dodał, że ostatni ze świadków "nawet samej kolumny nie widział, ale słyszał jej sygnały dźwiękowe".

Szymczyk wystąpił w sobotę na wspólnej konferencji prasowej w szefem MSWiA Mariuszem Błaszczakiem i wiceministrem Jarosławem Zielińskim. Według komendanta w związku z wypadkiem z udziałem premier Szydło w piątek w Oświęcimiu przesłuchano łącznie 14 świadków, w tym 11 oficerów BOR.

  

Szymczyk zaapelował do świadków wypadku o zgłaszanie się do policji i przekazywanie informacji.

 

Wcześniej w sobotę, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie Janusz Hnatko pytany czy kolumna rządowa jechała na sygnałach dźwiękowych, powiedział, że "różni świadkowie różnie zeznają". - Natomiast oczywiście pracownicy BOR potwierdzają, że były tam zarówno sygnały świetlne, jak i dźwiękowe - zaznaczył.

 

Do wypadku doszło w piątek ok. godz. 18.30 w Oświęcimiu. Rządowa kolumna trzech samochodów, w której pojazd premier Beaty Szydło jechał w środku, wyprzedzała fiata seicento. Jego 21-letni kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i zderzył się z autem szefowej rządu. Kierowca limuzyny rządowej, próbując uniknąć skutków zderzenia odbił w lewo. Na poboczu uderzył w drzewo. Kierowcy zostali przebadani na zawartość alkoholu. Byli trzeźwi.

 

PAP

ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze