- Prezes Kaczyński przekazuje (przy okazji wizyty Angeli Merkel - red.) pewne pomysły, niektóre bardzo ekscytujące, na przykład broń atomową dla Unii Europejskiej – przypomniał Sikorski.


- Gdy takie rzeczy mówi ktoś , kto jest w Europie uważany za psuja i wroga UE, to nie wywołuje to tego, czego byśmy sobie życzyli, żeby słowa przywódcy Polski wywoływały - szacunku , poważnego potraktowania, rozważenia propozycji. Wywołuje zdziwienie i zażenowanie - opisywał były minister spraw zagranicznych.


- Ile trzeba niekompetencji w sprawach europejskich, żeby nie wiedzieć, że armia europejska nie ma szans. Tym bardziej armia europejska z bronią atomową. W dodatku rząd  niemiecki związany jest traktatem zjednoczeniowym, który zabrania mu posiadania broni atomowej. Mamy tu wielopiętrową niekompetencję - ocenił.


Tuż przed wizytą kanclerz Angeli Merkel w Polsce prezes PiS Jarosław Kaczyński udzielił wywiadu niemieckiemu dziennikowi „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, w którym mówił m.in., że przyjąłby z zadowoleniem przekształcenie Unii Europejskiej w supermocarstwo atomowe, jednak "nie wystarczy tutaj jeden czy dwa okręty atomowe".


Zdaniem Sikorskiego prezes Kaczyński nie będąc w rządzie i nie mając dostępu do dokumentów, które czytają codziennie ministrowie "nie jest w stanie przyswoić sobie informacji niezbędnych do podjęcia racjonalnych decyzji w odpowiednim czasie". - System rządzenia w Polsce jest w tej chwili niewydolny - podsumował.


"Waszczykowski odkrywa rzeczy oczywiste"

 
Pytany o sejmowe wystąpienie ministra Witolda Waszczykowskiego Sikorski zauważył, że "gdy minister spraw zagranicznych musie chwalić się liczba odbytych spotkań, to znaczy, że nie ma faktycznych osiągnięć".


- Minister Waszczykowski w wielu kwestiach odkrywa rzeczy oczywiste. Na przykład dziś w Sejmie stwierdził, że najważniejszym partnerem Polski w Unii Europejskiej są Niemcy. Przypominam, że PiS za podobne słowa próbował mnie odwołać ze stanowiska o odsądzał od czci i wiary - zwrócił uwagę. 


Przypomniał też, że UE osłabiają nacjonaliści. - Polska ma Wybór. Może albo dokładać do tego nacjonalistycznego "pieca", mówiąc jak to zagranica próbuje nas wykorzystać . Albo może dbać o swoje interesy , jednocześnie pilnując, by rodzina europejska się nie rozpadła. To wszystko trzeba chronić , a nie zdobywać punkciki wyborcze, szczując Polaków na UE - podkreślił Sikorski.

 

Wpis "Antek, świrze..." i pytanie o Macierewicza

 

Kamil Durczok przypomniał wpis Sikorskiego na Twitterze z maja ubiegłego roku, kiedy to napisał do ministra obrony Antoniego Macierewicza: "Panie Ministrze Obrony Narodowej, Antek, świrze, wskaż cytat kiedy rzekomo mówiłem, że Rosja wkrótce będzie członkiem NATO".


- Niektórzy uważali , że może było to określenie na wyrost , ale myślę, że rzeczywistość przyznaje mi rację – skomentował Sikorski.


- Pan się nie wycofuje z tego słowa "świr”? - dopytywał Kamil Durczok.


- Jest prosty sposób na ustalenie, Spodziewałem się pozwu i powołania biegłych, którzy by ustalili stan faktyczny - odpowiedział.

 

- Żeby zostać szefem służb specjalnych albo nawet attaché wojskowym trzeba przejść badania psychologiczne, a tu mówimy o stanowisku pięć szczebli wyżej - dodał.

 

polsatnews.pl