"Ma odwrócić uwagę od zmian w KRS". Sędzia Żurek o śledztwie w jego sprawie

Polska
"Ma odwrócić uwagę od zmian w KRS". Sędzia Żurek o śledztwie w jego sprawie
Polsat News

Prokuratura Okręgowa w Warszawie z urzędu bada sprawę gróźb pod adresem Waldemara Żurka, rzecznika Krajowej Rady Sądownictwa i innych sędziów. W poniedziałek Żurek został przesłuchany jako pokrzywdzony, ale odmówił dostępu do swojego telefonu i komputera. - Z przykrością stwierdzam, że nie mam zaufania do prokuratury. Jestem przygotowany na szykany - powiedział polsatnews.pl sędzia.

O śledztwie ws. sędziów KRS Żurek dowiedział się na początku stycznia. Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła je z urzędu po publikacji portalu wPolityce.pl.

 

Według portalu, Waldemar Żurek na zamkniętych spotkaniach w Szczecinie miał mówić o groźbach pod adresem sędziów Rady, m.in. o sms-ach i telefonach z pogróżkami oraz przebijanych oponach.

 

Śledztwo toczy się ws. "stosowania przemocy w postaci ingerencji w elementy jezdne pojazdów samochodowych i formułowania gróźb bezprawnych za pomocą środków komunikacji elektronicznej wobec funkcjonariuszy publicznych - Rzecznika Prasowego Krajowej Rady Sądownictwa Waldemara Żurka i innych członków Krajowej Rady Sądownictwa - w celu zmuszenia ich do zaniechania prawnych czynności służbowych". 

 

"Nie wiem, czy pana chroni immunitet" 

 

- Nie życzyłem sobie wszczęcia śledztwa i odczuwam je jako presję. Powiedziałem prokuratorowi, że chroni mnie immunitet, na co on odpowiedział "Nie wiem, czy pana chroni" - powiedział polsatnews.pl Żurek.

 

W poniedziałek rzecznik KRS był przesłuchiwany w tej sprawie jako pokrzywdzony. Odmówił prokuratorowi dostępu do swojego komputera i telefonu, obawiając się ewentualnego wycieku danych.

 

- Z przykrością stwierdzam, że nie mam zaufania do prokuratury. Dowody wyciekają z niej w różnych sprawach - ocenił rzecznik KRS  w rozmowie z polsatnews.pl - Nie chcę jednak rozgrzebywać tej sprawy. Jestem przygotowany na szykany i po to jest się sędzią, żeby się nie bać - mówił.

 

CBA też się zainteresowało

 

Według portalu wyborcza.pl sędzią Żurkiem interesuje się też CBA: wystąpiło do prezesa sądu, w którym sędzia orzeka, o udostępnienie jego oświadczenia majątkowego. Spytane przez sędziego o powód CBA odpowiedziało, że to tylko rutynowa kontrola.

 

Zdaniem sędziego śledztwo prokuratury służy odwróceniu uwagi od planowanych przez resort sprawiedliwości zmian w KRS.

 

Waldemar Żurek jest krytyczny wobec rządowych reform wymiaru sprawiedliwości, a projekt ministerstwa sprawiedliwości nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa uważa za niezgodny z konstytucją i stwarzający realne zagrożenie dla praw i wolności człowieka i obywatela.

 

Po Trybunale reforma KRS

 

Po zmianach Rada miałaby się składać z dwóch zgromadzeń, inne byłyby też zasady powoływania sędziów. W nowym, drugim zgromadzeniu, mają się znaleźć sędziowie wszystkich szczebli, którzy będą powoływani przez kluby poselskie i marszałka Sejmu. Projekt przewiduje też, że mandaty piętnastu sędziów-członków obecnej KRS wygasłyby po 90 dniach od wejścia w życie nowej ustawy

 

Ministerstwo Sprawiedliwości przekonuje, że projekt nowelizacji ustawy o KRS ma być jedną ze zmian ustawowych reformujących sądownictwo.

 

Jednym z najważniejszych zadań KRS jest m.in. opiniowanie aktów normatywnych dot. sądownictwa i sędziów oraz podejmowanie uchwał w sprawach wystąpienia do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie ich zgodności z konstytucją RP w zakresie dotyczącym niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

 

Krajowa Rada Sądownictwa składa się z 25 członków. W jej skład wchodzą: Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, Prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, osoba powołana przez Prezydenta RP, Minister Sprawiedliwości, czterech posłów, dwóch senatorów, dziesięciu sędziów będących przedstawicielami sądów powszechnych, dwóch sędziów Sądu Najwyższego, dwóch sędziów sądów administracyjnych i sędzia sądu wojskowego.

 

wyborcza.pl, wp.pl, polsatnews.pl

mta/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze