Japoński potentat, który ostatnio utracił tytuł największego światowego producenta aut na rzecz niemieckiego Volkswagena, w okresie od listopada do grudnia 2016 r. wypracował zysk na poziomie 486,5 mld jenów (4,3 mld dol.).

 

Toyota oddaje prowadzenie

 

Jak podała w poniedziałek agencja AP Financial News, to wynik niższy w porównaniu do analogicznego okresu 2015 r., gdy zysk wyniósł 627,9 mld jenów.

 

Wartość kwartalnej sprzedaży producenta m.in. hybrydowych priusów, sedanów camry czy luksusowych lexusów spadała o 3,5 proc., do 7,1 bln jenów (63 mld dol.).

 

Według AP do słabszych wyników przyczynił się też przelicznik jena w stosunku do dolara, co wpłynęło na obniżenie przychodów japońskich eksporterów. Jak wskazują dane opublikowane przez Toyotę, w okresie od listopada do grudnia 2016 r. firma sprzedawała auta według przelicznika 109 jena w stosunku do dolara, w porównaniu ze 121 jenami rok wcześniej. Zmiana ta kosztowała firmę - jak wynika z opublikowanych danych, na które powołała się AP - 205 mld jenów (1,8 mld dol.) - o tyle mniej wyniósł kwartalny zysk operacyjny Toyoty.

 

Mimo afer - w czołówce Volkswagen

 

Japoński koncern zwiększył natomiast do 1,7 bln jenów (15 mld dol.) prognozy dotyczące zysków za pełny rok obrachunkowy, który kończy się w marcu 2017 r. Firma spodziewa się korzystniejszego przelicznika walutowego. Jak przypomniała AP, to lepszy wynik niż zakładano we wcześniejszych szacunkach, gdzie wskazywano na zysk w wysokości 1,6 bln jenów (14 mld dol.), jednak niższy niż kwota, jaką Toyota zarobiła w poprzednim roku obrachunkowych (2,3 bln jenów).

 

Toyota zapowiedziała też w poniedziałek, że będzie współpracować w koncernem Suzuki Motor Corp. w zakresie "rozwiązań ekologicznych, bezpieczeństwa i nowinek technologicznych", czyli w "obszarze, który ma duży potencjał wzrostu".

 

Według AP wszystko wskazuje na to, że największym producentem aut w 2016 roku zostanie niemiecki Volkswagen, którego międzynarodowa sprzedaż wyniosła 10,31 mln samochodów. Toyota sprzedała natomiast 10,175 mln pojazdów. General Motors poda wprawdzie wyniki sprzedaży pod koniec tygodnia, jednak nie powinien przekroczyć poziomu 10,3 mln samochodów - powiedział rzecznik GM Jim Cain, na którego powołała się AP.

 

PAP