W rozmowie z portalem birminghammail.co.uk. mężczyzna wyznał, że kwalifikował się do przedterminowego zwolnienia po odbyciu połowy kary.

 

- Zostałem zwolniony 13 stycznia, myślałem, że właśnie z tego powodu - powiedział.

 

 "Błąd w dokumentacji"

 

Kilka dni po tym, gdy odzyskał wolność, do jego drzwi zapukała policja.

 

- Powiedzieli mi, że miała miejsce pomyłka związana z "błędem w dokumentacji" i muszę wrócić do więzienia tak szybko, jak to możliwe - wyjaśnił.

 

- Nie mogłem w to uwierzyć. Nie rozumiem też, dlaczego ta sprawa zajęła im aż dwa tygodnie - dodał 22-latek. Zastanawiał się, co by było, gdyby taka sytuacja dotyczyła osoby skazanej za zabójstwo.

 

Wróci po weekendzie

 

Mężczyzna powiedział, że "prawdopodobnie odda się w ręce policji po weekendzie". Wyznał jednak, że wrócił już do rodziny i stara się skierować swoje życie na właściwe tory, więc jest mu przykro, że tak się stało.

 

Ministerstwo Sprawiedliwości Wielkiej Brytanii przyznało się do błędu. Dodało jednocześnie, że to "rzadki incydent" i odmówiło składania jakichkolwiek wyjaśnień.

 

birminghammail.co.uk