Kolekcjonował niewybuchy. Zmarł po eksplozji

Polska
Kolekcjonował niewybuchy. Zmarł po eksplozji
policja.pl

29-latek z Szydłowa (woj. świętokrzyskie) doprowadził do detonacji znalezionego niewybuchu, pochodzącego najprawdopodobniej z czasów II wojny światowej. W wyniku obrażeń jakich doznał, zmarł w szpitalu. Okazało się, że miał całą kolekcję zardzewiałych bomb, pocisków i broni.

W czwartkowy wieczór policja w Staszowie otrzymała informacje o wybuchu na terenie gminy Szydłów. Po przyjeździe policjanci potwierdzili, że doszło do eksplozji, w wyniku której znajdujący się tam mężczyzna doznał poważnych obrażeń. Jak ustalili 29-latek poprzez nieostrożne obchodzenie się z niewybuchem, który prawdopodobnie znalazł, doprowadził do jego niekontrolowanej detonacji.


Policyjni pirotechnicy dokonali wstępnego sprawdzenia terenu ustalając, że znajdują się tam jeszcze inne niewybuchy, mogące stanowić zagrożenie. Policjanci zabezpieczyli teren i powiadomili saperów, którzy następnego dnia pod nadzorem prokuratury ujawnili i zabezpieczyli duże ilości militariów pochodzących z okresu II wojny światowej.


Znaleziono różne pociski, amunicję oraz części i akcesoria, które z powodu swojego stanu i wyglądu stanowiły zagrożenie. Zostały zabrane przez saperów.


Policja ostrzega przed zbieractwem


Obrażenia jakich doznał 29-latek były bardzo poważne - mężczyzna w weekend zmarł w szpitalu.


"Zbieractwo militariów pochodzących z okresu II wojny światowej może być niebezpieczne. Przedmioty takie jak pociski, które znajdowały się w ziemi przez kilkadziesiąt lat stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia. Nie warto narażać zdrowia i życia zbierając takie rzeczy" - apelują policjanci.

 

niewybuchy

 

polsatnews.pl, Fot.policja.pl

 

ptw/kan/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze