Władze Kosowa wystosowały protest w tej sprawie, a kosowski parlament zagłosował za usunięciem muru, który był przedstawiany jako bariera przeciw osunięciom ziemi.

 

Podczas rozbiórki muru oddzielającego dzielnice serbską od albańskiej, nie doszło do żadnego incydentu. 

 

Napięcia między Kosowem a Serbią

 

Kosowo ostatnio nie zgodziło się na wjazd pierwszego od 18 lat pociągu pasażerskiego z Belgradu do Kosovskiej Mitrovicy. Pociąg był pomalowany w serbskie barwy narodowe, a jego wnętrze ozdobiono zdjęciami ikon ze znajdujących się w Kosowie klasztorów należących do Serbskiego Kościoła Prawosławnego.

 

Na pociągu umieszczono napis w 20 językach: "Kosowo to Serbia". Serbia, która nie uznaje niepodległości Kosowa, swej dawnej prowincji, nie uzgodniła z władzami w Prisztinie uruchomienia połączenia kolejowego na tej linii.

 

Wcześniej na podstawie serbskiego nakazu aresztowania zatrzymano we Francji Ramusha Haradinaja, byłego premiera Kosowa, oskarżanego przez Belgrad o zbrodnie wojenne.

 

PAP, polsatnews.pl