W komunikacie podkreślono, że nowa administracja prezydenta Donalda Trumpa "nie zajęła jeszcze oficjalnego stanowiska w kwestii osiedli" i oczekuje na rozmowy premiera Izraela Benjamina Netanjahu z prezydentem Trumpem.

 

Tymczasem Netanjahu wezwał w czwartek do wybudowania na Zachodnim Brzegu nowego osiedla "tak szybko, jak to możliwe". Deklarację taką złożył w czasie, gdy izraelskie służby bezpieczeństwa kończą ewakuację uznanej za nielegalną osady Amona.

 

Plany budowy ponad 6 tys. nowych domów


Rządząca w Izraelu nacjonalistyczna koalicja premiera Netanjahu z zadowoleniem przyjęła zwycięstwo Donalda Trumpa, który jest postrzegany jako przychylny osadnictwu. Od zaprzysiężenia Trumpa 20 stycznia Netanjahu ogłosił plany budowy w sumie ponad 6 tys. nowych domów.

 

Budowę mieszkań na terytoriach okupowanych przez Izrael Zachód traktował jako przeszkodę dla wznowienia negocjacji z Palestyńczykami, zamrożonych od ponad dwóch lat. Napięcie osiągnęło szczyt, gdy 23 grudnia 2016 roku USA, po raz pierwszy od 1979 roku, wstrzymały się od głosu podczas głosowania w Radzie Bezpieczeństwa ONZ nad rezolucją potępiającą budowę osiedli żydowskich na terytoriach palestyńskich. Dzięki temu rezolucja została przyjęta.

 

Netanjahu ma złożyć wizytę w Waszyngtonie w tym miesiącu.

 

PAP