Waszyngton dystansuje się od budowy nowych osiedli żydowskich

Świat
Waszyngton dystansuje się od budowy nowych osiedli żydowskich
PAP/EPA/JIM HOLLANDER
Służby bezpieczeństwa kończą ewakuację uznanej za nielegalną osady Amona.

"Chociaż nie uważamy aby istnienie osiedli było przeszkodą do osiągnięcia pokoju, to budowa nowych, lub rozbudowa istniejących poza ich obecne granice może nie być pomocna w osiągnięciu tego celu" - głosi komunikat Białego Domu ws. budowy przez Izrael nowych osiedli żydowskich na okupowanych terytoriach palestyńskich. Nowa administracja oczekuje na wizytę premiera Izraela w Waszyngtonie.

W komunikacie podkreślono, że nowa administracja prezydenta Donalda Trumpa "nie zajęła jeszcze oficjalnego stanowiska w kwestii osiedli" i oczekuje na rozmowy premiera Izraela Benjamina Netanjahu z prezydentem Trumpem.

 

Tymczasem Netanjahu wezwał w czwartek do wybudowania na Zachodnim Brzegu nowego osiedla "tak szybko, jak to możliwe". Deklarację taką złożył w czasie, gdy izraelskie służby bezpieczeństwa kończą ewakuację uznanej za nielegalną osady Amona.

 

Plany budowy ponad 6 tys. nowych domów


Rządząca w Izraelu nacjonalistyczna koalicja premiera Netanjahu z zadowoleniem przyjęła zwycięstwo Donalda Trumpa, który jest postrzegany jako przychylny osadnictwu. Od zaprzysiężenia Trumpa 20 stycznia Netanjahu ogłosił plany budowy w sumie ponad 6 tys. nowych domów.

 

Budowę mieszkań na terytoriach okupowanych przez Izrael Zachód traktował jako przeszkodę dla wznowienia negocjacji z Palestyńczykami, zamrożonych od ponad dwóch lat. Napięcie osiągnęło szczyt, gdy 23 grudnia 2016 roku USA, po raz pierwszy od 1979 roku, wstrzymały się od głosu podczas głosowania w Radzie Bezpieczeństwa ONZ nad rezolucją potępiającą budowę osiedli żydowskich na terytoriach palestyńskich. Dzięki temu rezolucja została przyjęta.

 

Netanjahu ma złożyć wizytę w Waszyngtonie w tym miesiącu.

 

PAP

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze