Dzięki anonimowemu zgłoszeniu mały york Bugi został odebrany właścicielom, którzy trzymali go w potwornych warunkach. Malutkiego pieska uwiązali na łańcuchu, na którym zwykle trzyma się krowy. Łańcuch był na dodatek bardzo krótki

 

Gdy działacze z Gostyńskiego Stowarzyszenia Noe dotarli do psa był on skrajnie wychudzony. Łańcuch wrósł mu w szyję i spowodował rozległe rany.

 

Sprawą właścicieli zajmuje się gostyńska policja.

 

Polsat News